Jak pięknie było żyć nieświadomym faktu, że jednak i dla kogoś takiego jak ja może zaistnieć jakaś przyszłość. Niegdyś byłem już pogodzony z tym, że dla mnie szczęcie nie zaistnieje…
5 komentarzyMiesiąc: październik 2001
Zawieruszylem sie gdzies i nie wiem ani gdzie ani kiedy sie to stalo… Jakbyscie mnie znalezli gdzies to postarajcie sie dostaczyc znalezione fragmenty gdzies w moje otoczenie… Moze wtedy uda…
1 KomentarzJedynymi odczuciami towarzyszącymi mojemu krążeniu po coraz mniejszych spiralach opiętych na chybotliwej strunie zaczepionej o początek i koniec życia są nieustanne zawroty głowy. By tego uniknąć mogłem spróbować zniwelować drgania,…
4 komentarzeWciąż zastanawiam się jaki jestem i dlaczego istnieje we mnie takich dwóch, a może więcej osób… Jeden jest dzieckiem, roześmianym, czującym, bawiącym się wszystkim, co ludzie poważni i stateczni uważają…
1 KomentarzSłońcu, że wstaje każdego dnia oświetlając przestrzenie Ziemi… Księżycowi, że pokazuje nam jak zmienne jest jego istnienie i pomimo to jak wieczne i odnawialne… oświetlając przy tym nocne krainy… Wiatrowi,…
1 KomentarzPowiedzcie mi więc dlaczego w to miejsce wracacie, na tego bloga..? Ci, którzy tak wlaśnie robia… Ot parę słów… Albo co przypuszczacie Ci, którzy weszli tu pierwszy raz… Ot tak…
7 komentarzyNieubłaganie dobiega końca czas trwania i istnienia mojego bloga. Piszę bowiem głwnie dla Was czytelnicy. I dopoki Ktoś to czyta blog istnieje. I nie jest tak, że zapiski tu istniejące…
2 komentarze„Życzę Ci odwagi Słońca, które, mimo nędzy i ogromu zła tego świata dzień po dniu wschodzi i obdarza nas blaskiem i ciepłem swych promieni” – Phil Bosman „Na dziesięć osób,…
5 komentarzy