Szczęście… czym jest?
A radość…
Chcecie wiedzieć?
Powiem wam…
Gdy po dwóch dniach niepalenia z braku kasy i jeśli do tego należycie do grona nałogowych palaczy papierosów w końcu znajdziecie w niedopalkach jeden dłuższy niż dwa centymetry…
To bedzie szczęście…
I jednocześnie radość…
Więc już wiecie jak mało potrzeba do szczęścia.
A euforia?
Jeśli zamiast paru niedopałków znajdziecie całego papierosa… kiedyś tam upchniętego na czarną godzinę.
A co by było, gdyby tak znależć całą zapomnianą paczke?
a ja zawsze myslalam, ze szczęście to coś ogromnego. I prawie nieosiągalnego…
ale masz racje
hm… wiele jest definicji euforii, szczescia i radosci… takiej jeszcze nie slyszalam, ale stwierdzam, ze bardzo mi sie podoba, choc z tym nalogiem skonczylam jakis czas temu 🙂
hm… wiele jest definicji euforii, szczescia i radosci… takiej jeszcze nie slyszalam, ale stwierdzam, ze bardzo mi sie podoba, choc z tym nalogiem skonczylam jakis czas temu 🙂
takie rzeczy sie nie zdarzaja… chyba ze w filmach…:)))) zagrozenie znalezienia całej paczki jest tak niewielkie jak to że jutro bedzie koniec swiata….
Dokladnie… ale kto bedac nalogowcem zostawia na pozniej cala paczke:)
gdybyś znalazł całą paczkę to ani pierwszy, ani ostatni, ani żaden papieros z niej nie smakowałby Ci tak bardzo jak ten, który znalazłeś tylko jeden
:)))))
lepiej nie…wtedy to byś chyba padł na zawał :))