Prawda, tak prosta, tak zła jak sam świat. Tak trudna do wymówienia i zrozumienia.
Gdyby ktokolwiek opowiedział mi moją własną historię nie uwierzyłbym, że to w ogóle możliwe.
Tylko, że Prawdzie, nie subiektywnej, nie wziętej z marzeń, nie zaprzeczonej tysiącami dni Fałszu, coć tak bardzo spychanej w głąb umysłu, realnej Prawdzie ja sam nie mogę zaprzeczyć.
Jestem w stanie ją pokonać ale czy będę w stanie zacząć walkę?
Przełamać pieczęć i otworzyć list z nieznaną przyszłością.
Dobrą, złą, nie ważne, po prostu przyszłością.
jesteś mną !?!
czasem, nie zawsze, ale w dziś w Twoich Słowach odbijam się jak w lustrze…