za duzo zludzen, gestow i slow
za malo wiary w sens, w cos,
chocby i w nicosc istnienia
narastajace nieswiadome klamstwa
i prowadzenie w swiaty zamkniete na zawsze
wodzony jak na przygotowana rzez
rzez serca, umyslu i duszy
wynoscie sie na zawsze marzenia
i te krnabrne mysli z przeszlosci
won, zabijajcie w koncu nie mnie!
nie dobijajcie mnie! juz nie zyje!
slyszycie mysli? uslyszcie! nie zyje!
mowie wam – won tam gdzie wasze miejsce
w nicosc, w niebyt, gdzie mrok i czern
mysli tak naiwne i glupie, tak zabawkowate
zgaszone i starte z tablicy
czym byly ukryte niesmialo slowa,
ktorych nikt nie wypowiedzial
czy tylko zludzeniem, kolejnym okrucienstwem
przeznaczenia i losu zabijajacego wszystko?
umarla wiara, umarla nadzieja, serce
i umarl choc oddychajacy jeszcze czlowiek
Smutno mi ze umarl nastepny oddychajacy czlowiem … Moze jeszcze nie wszystko stracone?
Moze wiara powroci, moze nadzieja powroci, moze serce znow zacznie kochac …
Zycze Ci tego z calego serca 🙂
3maj sie 🙂
Badz dobrej mysli 🙂
Kiedy cos uporczywie gasnie ZAUFAJ iskierce NADZIEI 🙂