Wiem, że niektórzy z Was nie znoszą techno ale ja je uwielbiam,przynajmniej dość znaczą ilość utworów tego typu.
Znaczy to techno, które właśnie słyszę.
Czy znacie to uczucie, gdy umysł pobudzany wciąż nowymi dzwiękami wpada w trans. Już nic się nie liczy, nie ma świata. Jest rytm, jest nirwana dla uszu i zapomnienie o wszystkich myślach.
A co myślicie o rocku progresywnym?
A tak właściwie to słucham scieżki muzycznej z Kruka. Może znacie? 🙂
Ja tesz uwielbiam techno :))))
cmok 🙂