O tej godzinie skonczyl sie pewien okres w zyciu mojej rodziny. Umarl senior rodu. Ojciec mojego ojca a moj dziadek. Kochany i respektowany. Wzbudzal lek ale i byl podpora dla calej rodziny przez dlugie lata. Mial zasady, ktorych nie ruszyl czas. Zasady, ktore mowily mu jak zyc, by byc dobrym czlowiekiem.
Bo byl dobrym czlowiekiem. Nie okazywal uczuc, ale cala rodzina zawsze mogla na Nim polegac. I polegala. Teraz, dzis, skonczyl sie jakis okres w zyciu wszystkich bliskich mu ludzi.
Zycie jest nieustannie zwiazane ze smiercia. Jedni przychodza, inni odchodza. Wierze, ze znalazl swoja sciezke tam, gdzie wszyscy podazamy. Swoja szczesliwa sciezke.
Trzymaj sie dziadku. Gdzies tam… i wspominaj zycie, bo przezyles je godnie.
My zyjacy Ciebie nie zapomnimy nigdy.
pare dni temu umarł mój pradziadek…
kondolencje….wiem jak to jest gdy umiera ktos bliski…..