Sztuka… jest prawie jak milosc… czasami powstaje pod wplywem milosci czasami pod wplywem jej braku. Nie zawsze, stawac sie moze bowiem z kazdej chwili i dzialanosci czlowieka, jego umyslu, marzen, tesknot, chlodu i ciepla, wrazen, uczuc, zatrzymanej na krotko chwili lub wnioskow z calego zycia. Albo przemieszania wszystkiego i zapisanego w jedna calosc. Jest wilowatkowa i wielowartosciowa, noszac ze soba tak wiele ukrytego sensu, pytan i odpowiedzi a jej odbior zalezy od jednostkowego podejscia danego czlowieka. Nie kazda musi sie podobac, ale zawsze znajdzie sie chocby ten jeden obraz, ta jedna rzezba, czy cokolwiek co jest wytworem pasji i checi by pozostawic cos dla innych, by przeniesc choc odrobine umyslu w cos trwalego. Cokolwiek co sprawi, ze zatrzymamy sie na chwile, ze pojawi sie mysl, jakis ukryty przed nami samymi w nas samych sens, ktory dzieki sztuce odkryjemy w jednym blasku olsnienia.
2 komentarze
Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi
Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.
sama milosc jest sztuka i to calkiem czasami niedoceniana…
Najpiękniejsze w miłości jest to, że ktoś potrafi prowokować Twoje myśli…sprawiać ze chcesz sie rozwiajac. Dostrzegasz przy kims rzeczy, o ktorych bys nie pomyslal. A bez miłości …jestes po prostu slepcem. Bez duszy. Bez wartosci. Bez weny