Czas mija sennie i bezkompromisowo otaczajac mnie swoimi mackami. Czas, jedyne co moze mi pomoc luz zaszkodzic.
Tesknie do chwil,ktore juz minely i jednoczesnie porownuje je do terazniejszosci. Ktos mi powiedzial, ze jeszcze zatesknie za tym spokojem jaki mam teraz. Ale ten spokoj jest okupiony tysiacem mysl kazdego dnia. Wciaz zastanawiam sie nad swoim losem, mysle o przyszlosci i przeszlosci, o bledach jakie popelnilem i na ktorych nie nauczylem sie niestety nic. Widze wlasnymi oczami to wszystko co mnie otacza i w jednej chwili odbiera mi to te ulude spokoju, jaki jest teraz u mnie. Cisza zabija mnie powolutku, mysl za mysla przebiega caly dzien. Ehh dosc juz tych dywagacji. Pozdrawiam wszystkich przyjaciol, obecnych i przeszlych. Tych co za granica badz to kraju, badz za granica kilometrow dzielacych mnie od nich. I pozdrawiam Ilonke, moja Ukochana gdzies tam daleko odemnie wierzaca wciaz, ze los moze sie odmienic dla Nas obojga. Dzieki Niej i ja wierze czasami w to, co jeszcze na mnie czeka. I choc ciemne chmury kraza wokolo i w glowie, to staram sie przeczekac ten czas i doczekac czegos innego, moze lepszego, moze po prostu innego. Niby cale zycie przedemna, wiec dlaczego ja czuje, jakbym juz dawno umarl dla siebie i innych ludzi. Dobra, straczy na dzis…
..wciąż gdzieś tam jestem…
… i pamiętam…
wiesz gdzie jestem jak zawsze …
…więc życze Wam żeby ten los odmienił się
Pozdrawiam.
Zmień czcionkę, bo nic nie widać ;->