Nie każ mi spowolnić bicia mojego serca. Przestań!!! Prosze… Zabij lub pozwól żyć, ale nie każ zatrzymywać serca. Czy rozumiesz??? Wprawiłaś je w ruch, zaczęło bić a teraz…. każesz mi spowolnić jego takt. Czy każesz??? Tak?? mam je zatrzymać? Zatrzymam więc skoro tego chcesz. To ostatnia rzecza jaką mogę zrobić. Ale? Nie??? Jesteś tak okrutna. Widocznie tak musi się stać. Zatrzymało się!!! Dobrze? A może chcesz ten kamień do ręki? Jeszcze nie ostygł. Nie??? Dobrze… wrzucę go do morza. Może kiedyś ono je obrobi znów na kształt serca.
Jeden komentarz
Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi
Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.
Jest tyle kamieni w morzu.Moze pewnego dnia i ja znajde kiedys taki kamien o takim delikatnym ksztalcie i bede go nosic przy sobie… moze go ogrzeje w dloni…