Witam ponownie po znowu dosc dlugim czasie mojej tu nieobecnosci. Jakos ostatnio daleko mi do tego bloga. Jest on bowiem zapisem w jakims sensie mojej przeszlosci i wracajac tutaj za kazdym razem odnajduje swoja przeszlosc dopadajaca mnie i przypoominajaca sie o sobie. A ze przeszlosc nie byla rozowa o tym swiadczy prawie kazdy wpis w tym moim blogu. Terazniejszosc tez nie jest conajmniej zadowalajaca. Znow jestem sam i tym razem pogodzilem sie z tym troche szybciej niz zazwyczaj. Gdzies iskra zalu pozostaje tym bardziej ze nie dowiedzialem sie nawet czym bylo tajemnicze „cos”, wydarzenie, ktore bylo powodem rozstania. Moze kiedys sie tego dowiem, ale bez tego tez sobie w koncu poradze. To tylko w koncu kwestia szczerosci lub nie drugiej strony i tej szczerosci wlasnie zabraklo. Ale nic to. Co bylo a nie jest nie pisze sie w rejestr – moglby ktos podpowiedziec. Na tym pewnie zakoncze ten moj monolog i rozmowe z samym soba na lamach tego mojego bloga. Zycze wszystkim wszystkiego najlepszego w Nowym Roku. Oby sie spelnialy Wasze marzenia nawet te najbardziej skryte. Trzymajcie sie cieplo.
Entropia
Jeden komentarz
Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi
Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.
Witaj, czasmi najgorsze jest nie wiedziec dlaczego, albo wogole ze nastapilo rozstanie,jesli ktos po prostu przestaje sie odzywac.Jednak z czasem przestaje zalazec na tym by poznac powod, staje sie obojetne.Ja sie nie musialam przyzwyczajac, bo juz jestem do tego faktu przyzwyczajona…Mam nadzieje, ze poprzez fakt iz przeszlosc,ktora widzisz na blogu nie przestaniesz pisac. Bo pomimo iz Cie nie znam, brakowaloby mi tego bloga…