Jedyne wspólne i wyjątkowe marzenia dwóch osób są jak wiszenie nad przepaścią na jednej przełożonej u góry przez kołowrotek linie. Puszczenie liny przez którąkolwiek stronę wydawałoby się powoduje skazanie obojga na upadek i roztrzaskanie się o skały u podnóża, jednak w przeważającej liczbie przypadków linę puszczoną u jednej z osób zastepuje od razu a czasami i wcześniej trzymana już druga lina, symbolizująca kolejne marzenia tej osoby, jednak realizowane już z kimś innym, realniejszym, doskonalszym. Prosta okrutna gra przypominająca zakupy w supermarkecie, w której wygrywają stabilniejsze, bardziej prawdopodobne, mniej trudne do spełnienia marzenia przy bardziej pasującej osobie, z którą realizacja marzeń jest łatwiejsza i mniej wymaga poświęceń.
A druga osoba…
ona po prostu spada…
…w dół…
roztrzaskuje się…
i nie ma jej. Po prostu.
A mi jest wlasnie bardzo zle:(
….cuda się zdarzają. wierzę
odpisze…wlk dzieki za maila bardzo sie ucieszylam..ale teraz nie moge odp cmok
jak czesto gubie sie w tym supermarkecie… nie znam tych korytarzy.. nie stac mnie na ceny widniejace na tym co biore do reki…