„Jestes niezrozumialy dla swiata, dla mnie dla samego siebie, […] czasami sie ciebie boje. […] Nie chce, zebys odchodzil za horyzont
„Wszystkie problemy mozna pokonac. Tylko wyimaginowane sa nie do pokonania”
[…] Wole jak na twojej twarzy gosci radosc, usmiech niz zaduma i smutek.”
Dziekuje Ci za te i za wszystkie slowa, Osobo, ktora je napisala. Za odrobine szczerosci, odrobine usmiechu i odrobine otuchy.
I usmiechnalem sie jak skonczylem czytac – wiedz o tym. Zreszta wiesz o tym. Gdzies tam w srodku tkwi jeszcze prawdziwy usmiech…i zycie. Chyba czas, zebym w koncu je odnalazl. Usmiechnac sie nie maska clowna ale usmiechnac sie po prostu.
Dziekuje… za slowa:)))
a na Twoj smiech nie trzeba bylo czekac znowu az tak dlugo:)))))
moze kiedys Cie zrozumiem:))))
Pewnie Altea..Tylko, ze na moj ten usmiech to trzeba bedzie dlugo poczekac..wiec..jesli masz duzo czasu na czekanie…;)
A mogę się pouśmiechać z Tobą?
Dziekuje i za te slowa…Julio z miejsca zblizonego do Poznania. Odeszlas od pisania blogow do reala. Jak to sie stalo, ze zapamietalas mojego bloga?…Dziekuje, ze go odwiedzilas:)) I trzymaj sie w realu. Nie daj sie nigdy:)
Ja tez sprobuje i tacy ludzie jak Ty mi w tym pomagaja:))
będzie
dobrze
inaczej
być
nie
może
JESTEM
z Tobą
i Twoimi Myślami