Naciśnij “Enter” aby skoczyć do treści

Miłość a Sieć…

Miłość rodząca się w Sieci, powstająca w niej i trwająca….

SONDA
Czy da się kochać osobę, z która kontakt jest możliwy tylko przez Sieć?

Zdecydowanie TakTak – to możliweTak – ale to bardzo trudneNie – to tylko tworzy rozczarowaniaNie – to nie ma prawie sensuZdecydowanie Nie

A co Ty o tym sadzisz?

6 komentarzy

  1. LukeSky
    LukeSky 30/04/2003

    A mialem szukajac Twoich komentarzy ominac ten „wpis”-a jednak zagladnalem jednak. Niestety masz racje-tamta rozmowa z Toba jest teraz tylko dla mnie mglistym wspomnieniem-moze lepiej bym o tym nie pisal-pamietam tylko koniec rozmowy-to o czym napisalem wtedy-ze Ty zapomnisz po dniu-lub godzinie-miesiacu o mnie. Nie zapomnialas za co Ci dziekuje. I jednoczesnie przepraszam, ze ja juz tak malo pamietam. Ciesze sie,ze odnajdujesz tu cos dla siebie i ze pomaga Ci to w jakis sposob. Ale prosze-nie idealizuj mnie-ja takze mam wady-i to mnostwo wad-pamietaj o tym zawsze-ja takze ranilem i bylem okrutny,nie wazne ze sprowokowany ranami.Blog to wycinek rzeczywistosci-mojej rzeczywistosci i to opisanej w slowach.Tak-ja staram sie w sieci pisac o sobie i pisac tak, by nie rozmijalo sie to z prawda i w realu.Ale Siec ma swoje ograniczenia-niedoskonalosci-i jakkolwiek bym sie nie staral i tak zawsze pozostanie czesc o ktorej nie da sie opowiedziec ani jej przekazac.Kiedys przyjaciolka z ktora wciaz klocilem sie w sieci za to w realu zawsze sie dogadywalismy powiedziala mi, ze w koncu nigdy nie wie, ktory z tych wielu usmiechow jest wlasnie na mojej twarzy gdy pisze „:)” czy oje oczy sa smutne czy wesole i w jaki sposob powiedzialbym to, co wlasnie napisalem. Siec, pozwala sie otworzyc, czasami poznac nawet lepiej niz w realu, ale jednoczesnie oddala. Ale zaczalem pisac niepotrzebnie jakies dlugie wywody o sieci. Mam nadzieje, ze to co zrobil ten on, choc wplynelo na Twoje zycie w destruktywny dla Ciebie i Twojej ufnosci i wiary sposob, jednak nie przekresli Twojego szczescia w przyszlosci. Ciesze sie ze moj blog w tym Ci pomaga i slowa jakie pisalem przez te lata pomagaja Ci sie odnalezc w tej sytuacji. Ale i tak to Twoje mysli i Twoje zycie jest tu wazne i to Ty sama zdecydujesz o swojej przyszlosci. I zycze Ci zebys byla – tak jak w jednym z moich wpisow napisalem – po prostu szczesliwa – tak zwyczajnie szczesliwa. Zebys czula sie ze jestes w tym czasie co trzeba – w tym miejscu co trzeba i byla do tego szczesliwa. I tego Ci zycze na koniec tego mojego pierwszego z komentarzy.

    Usmiechnij sie prosze-ot tak:)I dziekuje za buziaka:)
    :* w policzek jak to w moim zwyczaju:)

  2. Eve
    Eve 24/04/2003

    Hmmmm bardzo długo wierzyłam, że można zbudować związek, który rozpoczął się w sieci, ale niestety moje marzenia, moje nadzieje zostały brutalnie zniszczone. Ktoś komu bardzo ufałam, z kim chciałam spędzić resztę moich dni po prostu się mną zabawił. Ale wiecie co jest najśmieszniejsze, że on nie chce się do tego przyznać, ciągle powtarza, że byłam jedyna, ale ja mu już nie wierzę. Bo powiedzcie jak można milczeć przez miesiąc, nie znaleźć choćby chwili, by porozmawiać z osobą, którą rzekomo się kocha. A później pojawić się na gg z opisem „17 maja moje wesele”. Zerwałam z nim kontakt 2 tygodnie temu, było mi ciężko, bo w głębi serca nadal czułam, że mu ufam, i że może naprawdę był tak zajęty, że nie znalazł chwilki czasu. Ale po tym co ostatnio ujrzałam już niczego nie żałuję. Nie wiem po co, nie wiem czemu, ale kilka dni temu wpisałam go na listę kontaktów i znów ujrzałam opis „dziękuję za cudowny dzień i 4 miesiące”. Nie będę już tego komentować, bo komentarz jest chyba zbędny.

    Ja na pytanie, czy można kogoś pokochać przez sieć mogę szczerze odpowiedzieć, że można, pokochałam go całą duszą, całym moim serduszkiem i była to moje pierwsza miłość internetowa. Myślę, że ostatnia. Dostatałam nauczkę, choć wiem, że nie wszyscy ludzie są tacy. Choćby Ty Luke, znam Cię troszkę, wiem ile przeszedłeś w sieci i wiem, że nie raz dałeś się nabrać tak jak ja. Może gdybym trafiła na Ciebie mój los potoczył by się inaczej …… Chodzi mi o to, że Ty w sieci jesteś sobą, nikogo nie grasz i zawsze mówisz szczerze wszystko to co myślisz, ale ja trafiłam na człowieka, który postanowił zabawić się moimi uczuciami, a później zrobił „pstryk” i już go nie ma …… ale ja zostałam.

    Przepraszam, że to wszystko tu napisałam , powinnam była dodać tylko moją odpowiedź na pytanie. Wiem, że od tego kiedy to napisałeś minęło sporo czasu (dziś kiedy to piszę jest 24 kwietnia 2003 roku) i może nigdy tu nie zaglądniesz i nigdy nie przeczytasz mojego komentarza, ale chciałam coś napisać. Postanowiłam przaczytac cały Twój blog, wiem, że znajdę tu wiele komentarzy, które będę mogła potraktować jak moje własne lub pasujące do mojego nastroju, do mojego życia. Chcę Ci tylko powiedzieć, że żałuję utraty kontaktu z Tobą. Pewnie zastanawiasz się teraz kim jestem, kim byłam w Twoim życiu i pewnie też zupełnie nie możesz skojarzyć. Może to i lepiej? Powiem Ci tylko, że na pewno nie byłam kimś ważnym, a może tylko mi się tak wydaje ….

    Na koniec chcę Cię bardzo serdecznie pozdrowić i życzyć Ci szczęścia. Jesteś mądrym człowiekiem, tylko musisz sobie zdać z tego sprawę. Przesyłam Ci także buziaczki delikatne jak muśnięcie motylka, może one osłodzą Ci życie choć przez chwilkę. Proszę prowadź ten blog dalej, bo ja na pewno będę tu często zaglądać. A teraz wracam do czytania 🙂

  3. ZonciA
    ZonciA 21/07/2001

    Osobiscie wierze w taka milosc i wiem, ze moze ona stac sie realem. Ale trzeba byc szczerym z taka osoba i pisac to co sie czuje. Przed monitorem to wszystko jest takie proste, mozna byc tu kims kim sie chce, a nie kim sie jest naprawde. Trzeba trafic na ta jedyna osobe i jesli sie bardzo pragnie szczescia to dazyc do uzupelnienia je w rzeczywistosci, a nie fikcji…W sieci jest tak prosto pisac, ale w realu jest bardzo ciezko mowic to co sie czuje. Brakuje Nam odwagi!! Pozdrawiam serdecznie… :)))))))))))))))))

  4. goga23
    goga23 19/07/2001

    Ja mysle ze to ma sens tylko wtedy gdy wprzyszlosci te dwie osoby ktore sie odnalazly moga sie spotkac.
    Zycie to nie jet Siec.
    W Sieci jest latwiej- klawiatura wszystko przyjmuje a zycie niezawsze. Poza tym niezyjemy w Sieci- ona nam moze pomaga, ale to niejest zycie.
    Samo slowo zycie i jego sens na to wskazuje.
    Zycze wszystkim odnalezienia swojej drugiej polowy, niezaleznie czy bedzie to w Siec czy w normalnym zyciu:))))))

  5. Ines
    Ines 19/07/2001

    tak, to mozliwe, moze to ocenic prawdziwy „stary” interanuta.
    Ale na dluzsza mete, jest to meczace. Milosc miedzy kobieta a mezczyzna musi sie realizowac w pewnych formach fizycznych.
    … wkoncu potrzebujemy czulosci, przytulania, kochania sie itp.

  6. Hope
    Hope 18/07/2001

    Tak, ale kiedys to przestaje starczac.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.