Naciśnij “Enter” aby skoczyć do treści

Nadzieja…

„Nadzieja”

„Znajdźcie jej dom
ona czeka
układa w dzbanie żółte tulipany i patrzy na was
dotyka myślami waszych ust
i modlitwa nie jest już nagrodą za prawdę
prawdy nie ma tak jak nie ma jej domu
są tylko słowa
rozrzucone, pogubione, odarte z intymności
kupowane codziennie kilkanaście razy
za grosze…

Znajdźcie jej dom.
Ona czeka.
Może wtedy by żyć wystarczą słowa…”

(ze zbiorka wierszy Alone)
(http://www.wywrota.pl/teksty/przewrot_1/pliki/1-11.html)

5 komentarzy

  1. kaja
    kaja 08/03/2002

    a kto znajdzie dla mnie dom?…

  2. visenna
    visenna 06/03/2002

    zamknij za nią drzwi…przeciąg może zwiać słowa…tak są ulotne bez czynów

  3. Anonim
    Anonim 06/03/2002

    niewyraźna linia życia, lina spleciona z nadziei, poplątana i wystrzępiona, trzymamy się jej kurczowo. Aż do śmierci..

  4. wieczorna
    wieczorna 05/03/2002

    słowa nie wystarczą
    prawdy nie ma a nadzieja jest bezdomna…

  5. birel
    birel 05/03/2002

    moze tak, moze nie. Nie nam ludziom to oceniac…

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.