Wspólne marzenia są jak szyba, na której z obu stron dopisują własne literki dwie osoby, tak by to co powstaje tworzyło całość. Jednak jeśli jedna z nich zbije tę szybę, to większość odłamków rozbitego szkła zrani tę drugą. I niewazne czy ta pierwsza chce tego czy nie i czy jest tego świadoma lub nie. To i tak sie stanie.
Wiec….
nigdy nigdy nigdy wiecej marzeń!
Czasami marzenia trzymaja nas przy zyciu… nie mozna ich tak poprostu wymazac …. niegdy wiecej marzen? co to by bylo za zycie? nudne i szare jeszcze bardziej niz jest. szare? raczej czarne. za duzo czerni jest na swiecie. Nie rezygnujmy z marzen … warto czasem nawet jesli nie ma tej drugiej strony zimnego szkla… zawsze ktos moze tam sie znalesc… i wypelnic brakujace luki
No i sie zgadzam z toba… przynajmniej z pierwsza czescia…