Tresc: Dla 99.99% sposrod was – kobiet – slowa jakie wypowiadacie lub piszecie to tylko przecinki pomiedzy tym co wy same myslicie. Szkoda.
Odpowiedzi na komentarze:
Do Sad_me – to cios ponizej pasa ale ok. Ale to nie ja Malgorzato powiedzialem, ze piwo jest wazniejsze od Ciebie i to nie ja sie wyrzeklem Ciebie tylko Ty mnie. Ja nie cofnalem slow – Ty to zrobilas. Odcinajac to co sieciowe od tego co rzeczywiste i zakladajac, ze ja jestem tylko w sieci a do realu nie mam wstepu, dalas mi znac o tym, ze n i e c h c e s z bym byl Twoim przjacielem, czy chocby lepszym znajomym. Bo ja zyje, jak ostatnio zreszta widac dobitnie po tym, skoro mnie nie ma w Sieci, takze w realu, z ktorego mnie Ty na zawsze wyrzucilas. W koncu to Ty obiecalas komus, ze nigdy sie ze mna nie bedziesz probowala spotkac w realu a ja sieciowa zabaweczka juz nie bede dla nikogo!!!! I nie chodzi o to, czy bysmy sie spotkali czy nie w realu, tylko o fakt, ze tak latwo bylo Ci sie mnie pozbyc i z taka latwoscia wyrzec. To Twoja i tylko Twoja decyzja. Nie chcac mnie widziec na oczy w realu, nie probuj mi mowic, ze chcesz bym dalej byl. No i przyjazn polega na wzajemnym zrozumieniu, ktorego Tobie od dawna brakuje i vice versa zreszta. Tyle odemnie dla Ciebie. Powtorze ostatni, trzeci raz: Zegnaj Malgorzato!
Do M.:
O ile przedostatnia literka w Twoim imieniu to k, to byc moze wlasnie Ciebie, ale w koncu wszystko moze sie zmienic. To juz nie zalezy odemnie.
Do kaja:
Tak Kaju, ja tez sluchalem juz o godziny za dlugo o tym, jacy to sa faceci, jak zli, podli i w nieuczciwi a takze bezuczuciowi. Ale czy ja w tej notce napisalem cokolwiek o facetach? W koncu ja tez bylem przeciez zly, bezuczuciowy i w ogole feee a najgorsze co uslyszalem pod swoim adresem to to ze mam cytuje „za gleboka dusze”, po prostu straszny jestem dran. Napisalem tylko i wylacznie o kobietach i to o tych ktore spotykalem na swojej drodze. Moze to pech albo fatum ze spotykam w znakomitej wiekszosci wlasnie takie – ja nie wiem. Ale sadze, ze Ty wiesz bardzo dobrze jak ukladalo mi sie zycie i na jakie kobiety w nim trafialem. Pisze o sobie i swoich odczuciach i niczym wiecej, bo w koncu niczego w zyciu nie da sie wyliczyc w procentach, wiec zarowno to jak i cala krotka notka to tylko symbol tego, co mysle i jak odbieram kobiety po tym wszystkim. Zreszta pamietam, co mi ktos kiedys powiedzial. Ze facet musi byc skurwys…m, bo inaczej nie nadaje sie na faceta. Widac wlasnie tacy faceci wiekszosc kobiet pociagaja. Im gorsi, mniej uczciwi, mniej uczuciowi, mniej etc etc tym lepiej. Zaluje tylko, ze nawet Ty nie zrozumialas tej notki i w jakikolwiek sposob nawet dajac mi pstyczka w nos za szufladkowanie, nie zrozumialas dlaczego to napisalem.
Do przecinek:
Tak – masz racje – najlatwiej. Kobiety robia to nagminnie, faceci zreszta tez. Kiedys szedlem w zaparte i wciaz cytowalem, ze „jesli w kocyku sa pchly to nie nalezy palic calego kocyka”. taki sobie cytat z jakiejs ksiazki. Ja dodawalem od siebie godzinne rozmowy o tym ze kazdy jest soba i kazdy jest inny, ze nalezy kazdego rozpatrywac osobno. Tak bylo, ale dzieki tym kobietom, ktore spotkalem, oduczylem sie tego.
Do wszystkich.
To co napisaliscie a pewnie raczej napisalyscie swiadczy tylko o tym, ze nie macie pojecia o tym o czym byla ta notka. W odpowiedziach jest albo atak na to co napisalem, albo egoizm, albo dokladnie to samo, co ja zrobilem: szufladkowanie. Wiec niech nikt nie mowi mi, ze szufladkuje, skoro sami robicie to samo. Dzieki za pytanie od M. – moze kiedys odpowiem kogo w moim zyciu widze w tych symbolicznych 0.01%. Ale w koncu nie mozna byc niczego pewnym a ja bylem o kilka razy zbyt niestety tego pewny.