Dziekuje za komentarz…do mojego SMSa… W zasadzie to co napisalem w poprzednim komentarzu jest wlasnie o tym. Mowisz, ze nie wiesz dalej dlaczego tak postapila. Nie bede Ci mowil, ze jednak wiesz, bo w koncu to sa Twoje odczucia. Ale czy naprawde nie zauwazylas niczego podobnego w relacjach miedzy nami do tego co zdarzylo sie w ksiazce – nie na poziomie tego co dokladnie tam sie dzialo ale w samym sensie i sednie tego co stalo sie tam? Bylo tak mnostwo pieknych slow, pieknych uczuc. W koncu nie kazdy drugiej osobie tak jak Ty mnie pisal, ze jest najwazniejsza, lub, ze czas sie zatrzymuje, gdy jej nie ma. Mnie juz nie ma a Twoj czas wcale sie nie zatrzymal i wcale nie jestem najwazniejszy i nigdy nie bylem – tylko takie wnioski teraz moge wyciagnac. Ale skoro juz tak pisalas a ja w to wierzylem podtrzymywany Twoimi slowami wiec dlaczego zrobilas to co ta bezimienna bohaterka ksiazki – dlaczego spuscilas mnie jak wode w ubikacji – bo tak wlasnie to wygladalo. I tak wlasnie sie czulem – tylko, ze Ty mialas depresje, wiec jak moglem Ja jeszcze poglebiac swoimi slowami i zachowaniem. Zreszta w koncu to ja mowilem, ze tak wlasnie bedzie – Ty zaprzeczalas. I to Ty sklamalas a nie ja, Ty nie mialas racji. Bo wybralas – wybralas ten lepszy towar z supermarketu – tak jak pisalas tutaj w jednym wpisie, ze uczucie to nie najwazniejsza rzecz, ze sie wybiera biorac pod uwage wszystko. Wiec wybralas z tego koszyka nie oblesnego kolesia znikad, ktoremu tylko pisalas piekne slowa, tylko kogos realnego, ladnego, doswiadczonego, nawet nie wiem jakiego – bo przeciez nie bylas nigdy na tyle szczera by mi chocby odrobine o tym powiedziec. Czekalas w koncu pare tygodni, zeby mi w koncu powiedziec. Pamietasz – 6 lutego – zwyczajna rozmowa – i nagle trach – wszystko nagle stracilo sens – kazde z Twoich slow. Ale Ty zaprzeczalas oczywistosciom – pisalas ze dalej jestem najwazniejszy – ze nic sie nie zmienilo – tylko, ze to nie mogla byc prawda. Wtedy nie wiedzialem, ze to co pisalas wczesniej bylo tylko wirtualne ale przeciez bylo – wlasnie jak to piwo o ktorym pisalem. Bylo minelo. Moje marzenia umarly do konca w momencie, gdy dowiedzialem sie o zareczynach. Ale nie wazne – mialem w koncu napisac dlaczego Ona to zrobila. Tak jak ponizej w komentarzu – zrobila to dlatego, ze kobiety daza do stabilizacji, do wygody, do systemow. Nie lubia niewiadomych takich jak ja. Wybieraja i podejmuja racjonalne decyzje, rozpatrujac za i przeciw, rozpatrujac to co mysla inni ludzie, co mysli tzw „swiat”. To tylko w banalnych ksiazkach uczucia wygrywaja – w zyciu wygrywa czysta kalkulacja i racje, ktore sa niesmiertelne od tak dawna – wychowanie, wyglad, zachowanie, kasa i tym podobne. Bo wygrywa racjonalnosc – w ktorej ja sie nie miescilem. Tak bylas zla, gdy mowilem, ze niektore rzeczy nie potrafie sobie wyobrazic, albo gdy mowilem ze nie wierze. Przekonywalas mnie, mowilas, ze tym razem tak nie bedzie… I uwierzylem… i potrafilem sobie wyobrazic…
powiedz mi teraz: tylko po co?Albo powiedz mi co mam z tym niewygaslymi jeszcze uczuciami zrobic, ze slowami ktore zbladly, z sytuacjami jakie umarly, z marzeniami w trumnie w mojej glowie. Co mam z tym zrobic? Wyrzucic? Czy meczyc sie dalej? I myslec ze jestem do niczego, i jestem nic nie wart skoro nawet Osoba, ktorej wierzylem i ktorej ufalem mnie zdradzila i wyrzucila to co mowila do mnie do smieci. Co mam z tym wszystkim zrobic? Co mam zrobic, skoro z tego wszystkiego teraz juz nie czerpie sily, nadziei i wiary lecz tylko zal, smutek, zlosc, wieczne doly i poczucie wyrzucenia. Daj mi rade, co mam zrobic? Wiem co zrobila postac z ksiazki. Ale czy naprawde ja tez musze wrocic do pokoju nr 1104 gdzie stalem na parapecie kiedys, by stalo sie jak w ksiazce. Czy to jedyne wyjscie? To jedyne wyjscie jakie podpowiedzial autor. Ale ja wiem, ze nie jedyne. I wiem, ze ja nie wroce juz tam. Nie teraz. Wlasnie dzieki temu, ze stalem sie inny. Bo tamten wrazliwy Piotr juz by sie poddal i zdezerterowal a ja nie zamierzam. Bo z tego co mowisz stalem sie cynikiem, wredynym i zlym. Nie dla wszystkich, to wiem. Ale dla wiekszosci. I to pozwala mi przetrwac.
dlaczego?:(
heh cuz za piekna wizja wlasciwie czego ? , fakt , kasa i kasa podnad wszystko- to co dzis rzadzi , to wokol czego toczy sie swiat , lecz stare dobre zasady wciaz maja zastosowanie tlyko trzeba znalesc ich miejsce , odpowiednia osobe , ktore bedzie potrafila docenic cos wiecej niz tlyko plytkosc materialnych rzeczy , wiedz ze sa na swiecie kobiety ktore wbrew wszystkiego , na przekor wszystkim , wciaz wierza ze swiat moze byc romantyczny tylko trzeba go sobie wykreowac , stworzyc , a do tego potrzebna jest 2 osoba … i choc wiem jak ciezko ja znalesc , wciaz wierze ze ona jest tam gdzies i czeka na mnie…. pozdrowienia 🙂
heh cuz za piekna wizja wlasciwie czego ? , fakt , kasa i kasa podnad wszystko- to co dzis rzadzi , to wokol czego toczy sie swiat , lecz stare dobre zasady wciaz maja zastosowanie tlyko trzeba znalesc ich miejsce , odpowiednia osobe , ktore bedzie potrafila docenic cos wiecej niz tlyko plytkosc materialnych rzeczy , wiedz ze sa na swiecie kobity ktore wbrew wszystkiego , na przekor wszystkim , wciaz wierza ze swiat moze byc romantyczny tlyko trzeba go sobie wykreowac , stworzyc , a do tego potrzebna jest 2 osoba … i choc wiem jak ciezko ja znalesc , wciaz wierze ze ona jest tam gdzies i czeka na mnie…. pozdrowienia 🙂