Wszystko wkoło mnie wiruje… co to jest? co się dzieje… Już wiem, to po prostu niebo, nocny nieboskłon wiruje z zawrotną szybkością wkoło mnie. Wyciagam rękę, nieboskłon tak jakby był zaraz przedemną, pchając moją rękę rozpędza także mnie. W końcu kręci się wszystko coraz wolniej , tak to odczuwam, choć wiem, że tak naprawdę to ja się obracam coraz szybciej. W końcu widzę gwiazdy w bezruchu. Chwytam jedną. W wyciągnietej ręce pięknie lśni, jej promyki jakby przebijały moją dłoń. Chcąc zobaczyć ja z bliska, przyciągam rękę do siebie. Zapomnialem… przecież to ja się obracałem razem ze sferą, ale tylko dzięki wyciągniętej ręce. Wszystko znowu wiruje, gwiazda rozmyła się. Już jej nie zobaczę, uciekła do wirującej sfery. Wyciągam rękę… jest połprzezroczysta. Sfera wokół mnie nie zwalnia, stary sposób nie działa…
A jesli to już przeczytałeś, to co czujesz, sądzisz…
O czym myślisz w tym momencie?
Mamy podobne swiaty, ale ja nigdy nie potrafilam go w taki sposob opisac…ciesze sie, ze nie jestem sama w nim…
vitaj w moim świecie …
byłem pierwszy…
czysty…
niezly high …ciekawe czy natural high
ja takie sytuacje miewam, ale tylko w snach …
podazaj za gwiazda … 🙂
Hehehe – no coz… Panie Tomaszu… wspolpracowniku z firmy – nie wiedzialem nie wiedzialem:)))
Tak czy inaczej nie bede kasowal – zostanie dla potomnych i ku pamieci:)
Albo gościu jesteś zakręcony albo tak ostro i często ładujesz w żyłę że ci świat wiruje. Ale OK – byle było Ci lepiej niż w rzeczywistości.