Znow switalo…
Ale wstało jedynie
Czarne Słońce
Po wczoraj już wiem
I znam jaskrawą Prawdę
Znow okazałem sie głupcem
Znów uwierzyłem i przegrałem
Bo ktoś znów bawił się
Kolejny raz szmacianą zabaweczką
Mną, ktorą sie nie szanuje
I której się mówi tylko kłamstwa
Jak sznureczki zawieszane
Nad moim sercem i głową
Nienawidzę bardziej
Mam dość bardziej
Ale jestem jednocześnie
silniejszy, mądrzejszy
Wypełniającą mnie
Nienawiścią do was
Kobiety
do Paola: tak wlasnie sie to zaczelo, od ignorowania Jej – niestety pozniej dalem sie przekonac… i tak sie skonczylo…
do kaja: Jak napisalem kiedys o bólu… tak teraz napisze o ranach… rana ranie nierówna… A chyba juz na blogu wspomnialem, ze od uczuc wazniejszy jest dla mnie szacunek!!!
wiec skoro ciebie to tak rani dlaczego za wszelka cene starasz sie zranic innych dlaczego za wszelka cene starasz sie zranic mnie? …
wiesz… jednak nie mozna uogolniac… nie mozna wszytkich wkladac do jednej szufladki… ta dziewczyna okazała sie byc poprostu jeszcze strasznie niedojrzałą nastolatką… nikt rozsadny nie bawi sei czyimis uczuciami… wiesz… ja tez kiedys przejechalam sie… i to o wiele bardziej na facetach… jednak nie wszyscy sa tacy sami… poznałam kogos wyjatkowego… zkim jestem od roku i jest nam razem wspaniale.. zobaczysz… i Ty spotkasz ta jedyną… ta dzieczyna nie zasługuje na Twoje uczucie… bedzie dobrz… bo dla kazdego swieci słonce.. nalezy tylko uwarzac by nie stanac w cieniu… 3maj sie cieplutko :*
P.S taka rada… kobiety najbardziej rusza… gdy sa ignorowane…. bo włąsnie gdy ktos za nimi chodzi to wtedy sie czuja za PEWNIE :* 🙂