Ktoś mnie zaczarował, rzucił piękny czar, który trwał prawie dobe i byłem tak dziwny, tak nieskoordynowany w czymkolwiek, co robiłem. Tak pełny energii, która mnie wypełniała od środka.
Ale wrociła pamięć. Pamięć przeszłości.
I wybudziłem się. Jak z pięknego snu w koszmar.
I o to mogę mieć do was, kobiet z mojej przeszłości, ten jedyny prawdziwy żal.
Nie o słowa, czyny, rany ale o to, że zmieniając moje życie pozbawiłyście mnie tego piękna, tych najpiękniejszych snów. Pozbawiłyście mnie możliwości przeżycia raz jeszcze tego, co kiedyś sprawiało, że byłem blisko was, a co zabiłyście we mnie.
Jeden jedyny żal.
Bo trudno śnić, gdy wszystko niszczeje w mroku przeszłości.
Zakopany przez was w grobie waszego milczenia, wiem już, że wciąż niestety potrafię czuć, ale ziemia waszych zapomnianych przez was słów już nie pozwala mi czuć choćby o tę chwilę dłużej czegoś wiecej niż tylko… ból.
Heh, jak sądzę podobne pretensje mają kobiety do Mężczyzn ze Swej Przeszłości… Ale doskonale rozumiem, umiem wyczuć Twój żal…
Mogę Ci tylko życzyć by takich zaczarowań było więcej… Albo takie jedno, duże, ogromne – do końca…