Nieobiecam sobie czy Tobie, ze bedzie dobrze… ale moze byc lepiej… nie zawsze tylko gorzej… nie napisze, ze czas pokaze, bo to mowa trawa… Nie powiem nie znajac Cie a nawet samego siebie, ze cokolwiek sie zmieni szybko lub chocby kiedykolwiek…
Ale jesli zostala w Tobie choc iskra nadziei ze bedzie inaczej… ktorej mi chyba juz brak…
Jedna jedyna iskra…
A skoro Ktos, Ty, Ona, On (lub nawet ja)piszemy takie lub podobne slowa to jakas w koncu musiala zostac… bo juz nie pisalibysmy nic…
To jest szansa – realna szansa – ze kiedys rozpali Kogos z Nas ta iskra i zmienimy swoje zycia – i bedzie nie tak jak chcielibysmy by bylo lub jak sobie to wyobrazamy – ale inaczej…
Tak po prostu inaczej.
I zycze Ci i Tobie i Jemu i Jej i wszystkim, ktorzy juz mysla, ze nie ma zadnej szansy, by to inaczej bylo takim jakie bedzie lepsze od tego inaczej teraz.
Nic wiecej niz mniej.
Nie wiem, dlaczego, ale coś mi mówi, że ten komentarz zaadresowany był i ciągle jest do mnie. Szkoda, że znów dałeś mi do zrozumienia, że sam nie wierzysz w to co napisałeś …., ale i tak dziękuję.
Masz racje… niestety
Wierzysz w to co piszesz ? Chyba nie liczysz ze nadejdzie lepsze jutro…