Jak pięknie było żyć nieświadomym faktu, że jednak i dla kogoś takiego jak ja może zaistnieć jakaś przyszłość.
Niegdyś byłem już pogodzony z tym, że dla mnie szczęcie nie zaistnieje nigdy i pozostaje mi jedynie dotrwać do finalu.
Teraz też mówię i piszę, że pogodziłem się już z faktem, że przegrałem swoje życie, niestety miniony rok rozbudził coś we mnie…
może…
wolę życia…
nie! raczej kolejne złudzenia…
A miałem się już nie karmić złudzeniami!
🙁
Kiedyś… nie istniałem już… nie w swoim umyśle…
więc po co obudziłem się na nowo…:(
Nieświadomośći wróć!
jak mowie ze nie to nie … ja sie trzymam swojego zdania …
a jak tak to co ????
nie wroci… obiecuje …
luke a możesz tak po prostu zwyczajnie po człowieczemu…?
wiesz co?
ja mysle ze nie powinienes przestac sie ludzic, bo to niepowodzenie sprawilo ze teraz Twoje zaufanie jest nadwyrezone. a swoich potrzeb nie powinienes zaniedbywac, bo to normalne ze czlowiek potrzebuje, milosci, bliskosci, zrozumienia, przyjaciol… itd. a wypieranie sie swoich pragnien nie jest dobre
(eh ale sie rozpisalam, ale to przez to ze czytalam ksiazke psychologiczna i ona zmienila troche moje nasatwienie do tego wszystkiego):)))))
3maj sie
pozdrowienia
:))))))))