UMARŁ CZŁOWIEK
NIECH ZYJE
CZLOWIEK
UKŁOŃMY SIĘ
POWITAJMY
POŻEGNAJMY
NAWET JEŚLI TY
ZAPOMNISZ
ZAPAMIETAM JA
I PRZYPOMNE
W MODLITWIE
A JAK JA ZAPOMNE
PRZYPOMNI MI
BÓG
ALBO TY…
Myśli ulotne, myśli jedyne w słowa utkane.
UMARŁ CZŁOWIEK
NIECH ZYJE
CZLOWIEK
UKŁOŃMY SIĘ
POWITAJMY
POŻEGNAJMY
NAWET JEŚLI TY
ZAPOMNISZ
ZAPAMIETAM JA
I PRZYPOMNE
W MODLITWIE
A JAK JA ZAPOMNE
PRZYPOMNI MI
BÓG
ALBO TY…
Dziękuję. To chyba jedyne, co zostało z tego Pogrzebu jeszcze. Wspomnienie o moim imienniku, synu swojego ojca. To proste, jeden Człowiek, syn płakał a reszta stała i zastanawiała się nad tym dlaczego On płacze i myślała o wszystkim tylko nie o tym, który zmarł a dokładniej wszyscy myśleli, niektórzy nawet myśleli a ja wierzyłem, że jest Mu już lepiej i że kiedyś i mi będzie lepiej.
Wiara to czasami ostatnia deska ratunku, poza nią zostaje już tylko wspomnienie, trochę zdjęć, trochę kartek.
Spotkałem go tylko kilka razy w życiu, jego żonę też kilka razy, zawsze w bamboszach, z ciepłą herbatką w drżącej ręce.
Gdy ona odeszła on też zaczął się zastanawiać pewnie nad sensem jego bez niej.
To mnie wzrusza mimo tego, że ponoć jestem stary i wiem też, że każda minuta przybliża mnie do wieczności.
Byłem tam, by zobaczyć mojego imiennika, jak płacze i odejść pozostawiając go ze swoimi myślami. Przytulić i usłyszeć Jego, Wielkiego Człowieka, który był na szczytach i zaszedł dalej niż ja w życiu proste dziekuje, że tu jesteś, męski uścisk dłoni i spojrzeć mu na sekundę w oczy. Nie pytałem o nic, nie przychlebiałem się. ZOstawiłem Go w spokoju by opłakał swojego ojca.
Wszyscy się rozjechali i pojechali dalej, ja Jego ból będę nosił w swoim Sercu i w swojej pamięci, jak złotą szkatułkę w wieczność…
Staram się być jak Inspiracja dla innych ludzi, by robili rzeczy dobre, bo sam staram się być dobry, ale czasami się poddaję, tak zwyczajnie, jak Człowiek i usuwam w cień nocy we własnej głowie…
Tam odnajduje spokój i modlitwę i samegfo siebie.
Bo czasem najlepszą modlitwą jest cisza w sercu, w głowie i postawa jaką wyrażamy szacunek, nawet jeśli widzi się rzeczy, których najlepiej nigdy by się nie widziało.
Pozdrawiam i dziekuje za zainteresowanie tymi slowami.
Piekny wiersz…
Tu był mój chory komentarz, ale go skasowałem. Pozdrawiam Monisiu;)