Czytam swoje wpisy z przeszlosci.
I mysle dlaczego nie slucham samego siebie.
Wlasnie czytam:
Jesli mowisz mi skacz…
kimkolwiek jestes…
to w twych slowach musi byc pewnosc…
ze gdy juz skocze…
potrafisz mnie zlapac…
niczym rozbije sie…
na samym dnie…
a w zyciu…
nie ma nic pewnego.
Wlasnie!