Z Wikipedii:
Gottfried Wilhelm Leibniz (1646-1716), niemiecki filozof, matematyk, inżynier-mechanik, fizyk i dyplomata.
Teoria poznania – nowa teoria prawdy i konieczna przyczyna
„Leibniz rozpoczął swoje filozofowanie od zadania sobie podstawowego pytania: Jak możemy klarownie zdefiniować – co jest prawdą, a co nie jest? Popularna, intuicyjna definicja głosi, że wypowiedź jest prawdziwa, gdy jej zawartość jest adekwatna do rzeczywistości. Adekwatność jest w istocie rodzajem logicznej relacji między wypowiedzią a stanem rzeczywistości. Skoro jest to relacja logiczna, to tak jak wszystkie inne relacje logiczne powinna ona być niezmienna i zależna tylko od zawartości wypowiedzi i „zawartości” rzeczywistości. Gdy mówimy, że A=A to jest to prawda zawsze i wszędzie. Podobnie gdy mówimy: „12 lutego 2001 Jan Kowalski był chory”, powinna to być zawsze prawda lub zawsze fałsz. Załóżmy że Jan faktycznie był chory 12 lutego 2001. Jeśli wypowiadamy to zdanie przed tą datą, to aby można było mówić że jest prawdziwe, trzeba przyjąć, że w podmiocie Jan Kowalski jest już w momencie wypowiadania tego zdania zawarta w jakiś sposób informacja, że będzie on chory 12 lutego (mimo, że jeszcze nie jest). Podobnie, gdy wypowiadamy to zdanie po 12 lutym trzeba przyjąć, że w podmiocie Jan Kowalski jest zawarta informacja, że był on chory tego dnia (mimo, że już nie jest). A zatem prawda o danym podmiocie musi być zawsze zawarta w nim samym. Jeśli przyjmie się to założenie, to relacja „adekwatności” staje się klarowna. Dana wypowiedź jest prawdziwa (adekwatna), jeśli w podmiocie (obiekcie) tego zdania jest zawarte jego orzeczenie (jakaś cecha lub zdarzenie związane z obiektem). Leibniz nazwał tę zasadę regułą koniecznej przyczyny prawdy. Zdaniem Leibniza odrzucenie reguły koniecznej przyczyny prawdy prowadzi do nieuniknionych sprzeczności logicznych.”
Patrzac na to co slyszalem, co mi mowily kobiety, jakie poznalem i jednoczesnie majac na uwadze te teorie… to wszystko, co czytalem, slyszalem i czulem bylo klamstwem albo bylo oparte na czyms klamliwym. Klamliwymi slowami rzucanymi jak proch na wiatr. Po prostu: falszem.
co to ma w ogóle być??Kto to w ogóle czytuje??To taka cholerna nuda,że ja ********
panno nikt: skad wiesz, ze taka jest prawda? ;>
A co do Ciebie Luk, to nie wziales jak sadze pod uwage tego, ze prawda pozostaje prawda gdy jakas czesc orzeczenie zawiera sie w podmiocie..a skupiajac swojej uwagi tylko na sobie i swoich potrzebach powstrzymuje Cie od zrozumieniem jej, czyt. prawdy.
Sokrates mówi ze Platon ma zawsze racje,a Platon mówi że Sokrates kłamie.
Nie dziwie Ci sie,ze tak myslisz…
sama tak o mojej płci czesto mysle…
Bym Ci cos opowiedziala cos o konstruktywizmie(to jesdzcze bardziej omawia to o czym piszesz,uczylam sie jednak tego w j. niemieckim
i moje tłumaczenie nie oddaloby sensu temu wszystkiemu…
We współczesnym świecie jest mnóstwo fałszu. Wszędzie, na każdym kroku się z nim spotykamy! To przerażajace, ale taka jest peawda! Zapominamy już czym jest prawda i jak ją odróżnić od fałszu….
… a PRAWDA jest !