Naciśnij “Enter” aby skoczyć do treści

Przemyslenia…

Wybaczcie mi wszyscy w ktorych zycie wkroczylem… ze swoja osoba niosac zamieszanie, watpliwosci, smutek, strach, obawy… Myslalem, ze jesli przechyle szale dobra, jesli zrobie cos dobrego to moze kiedys ten na gorze wybaczy mi krok jaki chcialem podjac… ale teraz wiem ze bledem bylo i jedno i drugie… Nie popelnie bledu, nie zdezerteruje… ale tez i nie moge probowac naprawiac tego swiata w taki sposob w jaki probowalem. Kazdy ma swoj czas zeby przezyc swoje zycie po swojemu, zeby rozwiazywac problemy, zeby myslec o jutrze. Nie moge juz wkraczac w niczyje zycie, nie moge bo nie da sie podzielic juz tak bardzo serca, rozkawalkowac go by starczylo dla wszystkich… Brakuje mi sil, brakuje mi odwagi by walczyc ze swoim zyciem a probuje walczyc o innych zycia… Nie wiem jak potrafie to godzic, nie wiem…. Ale to kosztuje bardzo duzo, i w pewnym momencie musze odchodzic… poddawac sie… zaczynam popelniac bledy… Ktorych nie potrafie sobie pozneij wybaczac.
Ale jeszcze nie tym razem, nie ten ostatni raz… jeszcze sie nie poddam.
Wiecie ze chodzenie po krawedzi choc jest bardzo niebezpieczne to jest czyms od czego mozna sie uzaleznic? Ja sie za bardzo uzalezilem od takiego mojego zycia, w ktorym zapomnialem, ze mam i swoje zycie do uratowania… ze nie znam recepty na inne…

4 komentarze

  1. goga23
    goga23 24/08/2001

    I NIE BADZ TAKIM PESYMISTA !!!

  2. goga23
    goga23 24/08/2001

    Wreszcie jestem i moge poczytac Twojego bloga.
    Ciesze sie ze do czegos doszedles. To napewno byla dluga droga , ale nareszcie…
    Mam nadzieje, ze bedziesz wreszcie myslal te o sobie.
    W koncu zycie to wielka ksiega w ktorej piszemy piorem naszej swiadomosci.
    Pozdrawiam.

  3. Altea
    Altea 22/08/2001

    Panie P.,
    proszę!

  4. kaja
    kaja 21/08/2001

    nie ma slow ktorymi bym mogla wyrazic jak bardzo mi przykro .. ale ja rowniez sie nie poddam nie tym razem .. z jednej strony strach ze zepsuje to wszystko o co tak dlugo wlaczylam z drugiej obawa ze bedzie tak jak juz bylo i ze to wcale nie jset dobre .. powinnam to zmienic ale czy mam sile? a moze poprostu jestem tchorzem? tak tak najwiekszym z najwiekszych bo boje sie samej siebie .. i dlaczego historia tak lubi sie powtarzac .. nikt ci nie wybaczy bo nie ma czego .. kiedys za horyzontem.. tylko dlaczego kiedys? … pozostaje tylko smutek i bezsilnosc…

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.