Naciśnij “Enter” aby skoczyć do treści

Pytanie do Z.

Jesli pytania jakie zadajesz sobie maja odpowiedzi jakie juz udzielilas nie w swojej glowie… ale w swoim postepowaniu… to po co wracasz do przeszlosci i zadajesz zakopane juz pytania? Zabite pytania. Zadaj pytanie pierwsze… czego chcesz… i czy to ma jakikolwiek sens. Mysle ze juz to wiesz i wiesz ze to co mialo juz umrzec umarlo. Wiec po co piszesz, ze chcesz, ze szukasz odpowiedzi? Potrafisz na to odpowiedziec? Nie zdrapuj prosze strupow z ran juz zasklepionych choc wciaz jatrzacych. Chyba ze chcesz bym nie zapomnial o tym co kiedys i tak musze zapomniec, choc to z zalozenia nie jest niestety mozliwe.

8 komentarzy

  1. mefi
    mefi 04/10/2002

    dopiero moja mama przekazala 😉 pozdrawiam

  2. kaja
    kaja 29/09/2002

    z zalozenia nic niestety nie jest mozliwe dobrze ze zalozenie pozostaje tylko zalozeniem … a jesli sie nie chce zapomniec to co?

  3. Altea
    Altea 28/09/2002

    Nie ma rzeczy niemożliwych.
    Ty mnie tego nauczyłeś.

  4. love-me
    love-me 27/09/2002

    a może warto..
    dać szansę..
    wypowiedzenia się ? ..

  5. Anonim
    Anonim 27/09/2002

    nie zupełny ale względny można osiągnąć, inaczej możnaby było zwariować…

  6. shila
    shila 26/09/2002

    Czy istnieje cos takiego jak spokoj….?

  7. amnezja
    amnezja 25/09/2002

    ja nie potrafię znaleźć spokojnej przyszłości bez zgody z przeszłością

  8. Z.
    Z. 25/09/2002

    co bym nie napisała, powiedziała i tak już to nie ma znaczenia
    sam powiedziałeś: „..Przyszlosc wybiera sie tylko raz, przeszlosc nie wybiera sie nigdy, ja sie po prostu ma. …”
    i nie ważne co myślę, co czuję i nie ważne też jest to co chciałabym Ci powiedzieć, napisać w liście, który wciąz jest w mojej głowie i chyba tam pozostanie, bo według Ciebie to po prostu przeszłość

    uważaj na siebie w każdym razie

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.