Czy umiem ranić?
Oczywiście!
W końcu brałem lekcje od mistrzyń w ranieniu.
A takiej szkoły nie zapomina sie do końca życia.
I ta nauka nie poszła na marne.
Myśli ulotne, myśli jedyne w słowa utkane.
Czy umiem ranić?
Oczywiście!
W końcu brałem lekcje od mistrzyń w ranieniu.
A takiej szkoły nie zapomina sie do końca życia.
I ta nauka nie poszła na marne.
Oj tak, w ranieniu to chyba wszyscy ludzie sa dobrzy. Swiadomie czy nieswiadomie…przychodzi nam to z niesamowita lekkoscia…i poczuciem ze nic takiego sie nie stalo przeciez