Real… na mnie czeka… dziwne, bo nigdy nie myslalem, ze cos takiego sie wydarzy. Kochana osoba z bardzo daleka wlasnie podaza poprzez noc, by zobaczyc choc na ten jeden raz blask naszych oczu juz nie wpatrzonych w komputery, w obrazy przesylane kamerami internetowymi, nie slowami wysylanymi pakietami poprzez swiat… ale… bez techniki, bez tysiaca kilometrow…
tak po prostu… byc na wyciagniecie reki….
Tak bardzo sie boje i jednoczesnie tak bardzo oczekuje przyszlosci…
Juz tylko kilka godzin, nie dni, nie kilometrow, ale kilka godzin…
Przyszle dni moga zmienic wszystko…
tego jestem pewien. Czy znajde sile, by przelamac strach, przelamac pieczec milczenia nad moim zyciem…
I opowiedziec o nim jeszcze jednej osobie…
Nie wiem, ale…
mowisz o spotkaniu z osoba poznana przez internet???
znajdziesz w sobie ta sile wiem o tym bo cie znam tylko nie wiem czy tym razem jestes tego pewien ze chcesz? real jednak cie dopadnie zawsze to mowilam nigdy nie chciales tegosluchac …