William Stafford
Na poligonie atomowym
„W południe, na pustyni, dysząca jaszczurka
czekała na historię, w jej łokciach było napięcie,
kiedy się wpatrywała w zakręt jednej z szos,
jak gdyby coś się mogło zdarzyć.
Wypatrywała czegoś położonego poza
zasięgiem ludzkiego wzroku, jakiejś ważnej sceny
odegranej w kamieniu dla maleńkich stworzeń
tam, gdzie się pojawiają skutki, jak wylot fletu.
Był zaledwie kontynent, co nie dźwigał na sobie wiele,
pod niebem, którego to wszystko nic a nic nie obchodziło.
Gotowe do zmiany, łokcie czekały.
Łapki trzymały pustynię w mocnym uchwycie.”
(tł. Stanisław Barańczak)
————————
Wiliam Yeats
W zmierzch
„Serce sterane, w przebrzmiałym czasie,
Wyrwij się z sideł dobrego i złego,
Zaśmiej się znowu wśród zmierzchu szarego,
Westchnij znów, serce, o porannej rosie.
Nie wie twa matka Eire, co to starość,
Zawsze lśni rosa, zawsze zmierzch szarzeje,
Choć miłość mija i bledną nadzieje,
Kiedy płomienie oszczerstwa je palą.
Pójdź, serce, gdzie piętrzy się stok nad stokiem,
Bo tam mistyczny jest związek jedyny
Słońca z księżycem, lasu i doliny,
Tam rzeka drogę drąży wraz z potokiem.
I woła Bóg samotnym rogu głosem,
A czas i świat jednako zawsze pierzcha,
Miłość jest mniej łaskawa od szarego zmierzchu,
Nadzieja nie tak droga jak poranna rosa.”
przekład – Ewa Życieńska
W sumie to komentarz do pierwszej notki…
na pozornie prostej drodze życia
rozgladasz sie
nie widzisz
nasluchujesz
nie slyszysz
pragniesz
nie wiesz czego
spójrz
jak wiele bocznych ulic jest w życiu
Bóg cie poprowadzi
zaufaj
On nie zawsze
wiedzie wybranych prosta droga
czasem
chce bys skrecil
w boczna ulice szczęscia
jedynie twojego szczescia
tam czeka cie byc moze
mały objazd
ale Bóg stwierdzil
że tamtedy dojdziesz tylko ty
SM.Rozwita
Poezja…
swiat widziany
oczami i sercem
czlowieka
ktory jest
bo jest
przezywa
zyje
pisze
tworzy
zawsze cos
napisze
czesto madrego
zyciowego
cos co kazdy
inaczej interpretuje
dla siebie
zabiera
z soba
łaczy…
Ostatnio tyle w Tobie poezji…