Samotnosc jest jak rak dreczacy dusze, jak zamalowana na czarno szyba, jak zimno sciany do ktorej mozna przytknac palce, jak nigdy nie zrealizowane mysli, jak ktos kogo nie ma i nigdy nie bylo, jak pokoj w ktorym spedzilo sie kilkanascie godzin sluchajac dolujacej muzyki lezac na lozku i marzac o czyms co jest i bylo niemozliwe, jak smutek w oczach, w ktorych nikt juz nie potrafi zobaczyc mnie, jak wszystko wokol mnie, co podpowiada, ze gdy jest zle, to i tak nie ma nikogo, kto chocby jednym dotknieciem dloni moglby mi powiedziec, ze na tym swiecie nie jestem zupelnie sam pozostawiony na pastwe wlasnych zzerajacych mnie mysli.
6 komentarzy
Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi
Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.
Samotnosc jest w kazdym z nas, Ty akurat potrafisz spojrzec w prawde, umiesz samotnosc dostrzec, wydobyc.I sie nad soba nie uzalasz,jestes zdrowy psychicznie :)) Podoba mi sie nadzieja. Jednak mimo okropnego smutku jaki czuje sie podczas czytania Ciebie jest nadzieja, a moze raczej wiara. Samotny potrzebuje realnego bycia z kims, jego dotyku, jego oddechu, wilgoci podczas pocalunkow.
Wiesz, ja akurat wierze w Boga i wiem, że do Niego moge sie zwrocic kiedy jest mi zle,jeszcze sie nigdy nie zdarzylo, zeby mnie odrzucil z braku czasu czy z innych powodow. Nikt nie potrafi tak bezinteresownie i czysto kochac jak On. ale kudre z drugiej strony mam cialo, mam je, sam mnie w nie wyposarzyl i kurde wazna jest obecnosc drugiej osoby obok, obecnosc fizyczna. Znowu z tej jeszcze innej strony, zeby wierzyc trzeba chciec i czuc potrzebe zaufania Bogu.
Jestes samotny, ale nie jestes sam, wiedz o tym. Prosze Cie pamietaj o tym kims kto rozumie, zna kocha Cie mocniej niz Ty sam siebie.Jesli interesuje Cie patrzenie na zycie nieco bardziej pozytywne zaufaj Mu.
Wybacz
„czasem pełno jest ludzi po to
aby głębsza była samotność
tak bardzo jestem sama,
że nawet mnie ze sobą nie ma…”
to tak jak bym czytal samego siebie. Niec dodac nic ujac.Jak to ktoś powiedział”…saotnośc to straszna choroba…”pozdrawiam.
…nie jesteś sam na tym świecie – myślę o Tobie – więc żyjesz w moich myślach – a więc nie jesteś sam…
hmm to juz nic nie pozostalo mi do powiedznia nie bede sie wtracac …
ja wciaz jestem
….