Naciśnij “Enter” aby skoczyć do treści

Ścieżki mojego żywota…

I znowu wszedlem na Sieć, na IRC’a, jak codzień. I kolejny raz..spotkałem..Kogoś a takze poznałem zło, czyste ludzkie zło. Przypadkowa osoba..nikt mi znajomy. Ot weszla do salonu komputerowego..usiadla przy komputerze i spotkala pierwszy raz Sieć..i w niej..wlaśnie mnie. Los, przeznaczenie, nie wiem co jeszcze. I po paru, trzech czy pięciu, minutach rozmowy, zaufała mi. Dlaczego właśnie mi? Nie wiem. Ale już sie przestałem dziwić. Zaufała i obdarzyła swoją opowieścią. Smutna, straszliwą historią swojego życia i ostatnich dni, tygodni. Jak powiedziała, komuś w końcu chce o tym powiedzieć, wyrzucić to z siebie…Historię, która wpłynie na Jej całe życie, na wszystko co czuła do tej pory i co będzie czuła. I przeczytałem znowu „dziekuje”. Ale za co? Że wysłuchałem, że przez chwilę próbowałem poczuć to co Ona…
Jak łatwo zniszczyć szczęście człowieka. Jak łatwo odebrać nadzieję na przyszłość. To nie choroba, nie los, nie fatum ale ludzie zmienili jej przyszłość. Nie, nie ludzie…ale…jednostki, które uważają się za ludzi, a są, dla mnie, gorsi od zwierząt. Obdarzone inteligencją, ponoć duszą i..wolna wolą potwory. Tym są dla mnie. Ale ich wolna wola zniszczyła kolejną osobę.Jak wiele takich potworów jest wokół nas. Ilekolwiek jest – to za dużo…Zastanawiam się, czy zło tkwi w każdym z nas i co jest potrzebne, aby pokonało bariery zwykłego człowieczeństwa…i wydobyło się na zewnątrz. Czy w każdym tkwi jego żądło? Nie wiem..mógłbym pisać..długo..ale..wy to wiecie. Nigdy nie sprawdzajcie, jak wiele lub jak mało trzeba…Prosze…trzymajcie się zawsze jasnej strony, a świat będzie odrobinę lepszy…

6 komentarzy

  1. samotna
    samotna 18/10/2001

    własnie jak ocenić ból?
    ktoś się z kimś rozstaje po latach?
    ktoś bliski komuś umiera?
    i która z tych rzeczy bardziej boli?
    ból bólowi nierówny
    hmm
    jasne
    zależy też od tego, kto odczuwa ten ból
    są ludzie, dla których to wyzwanie
    zwłaszcza ból u innych
    i tacy jak ja
    że czasem chce mi się tylko wyć

  2. LukeSky
    LukeSky 17/05/2001

    :)))) Ehhh Kaju…i moze wlasnie dlatego zostalem filozofem zyciowym.;)

  3. kaja
    kaja 17/05/2001

    nie ! nie i juz! 😉 zawsze na przekor zawsze sie buntuje to ja kaja!

  4. Altea
    Altea 17/05/2001

    Ave Lukesky!
    Będę Cię czciła za te słowa!
    Bo ból bólowi…
    :**

  5. LukeSky
    LukeSky 16/05/2001

    Masz absolutną racje, ranimi czasem nieświadomie, nie zdając sobie sprawy z konsekwencji. Ale ja poznałem nie historię nieświadomego zranienia, nie czytałem o przykrości. Czytałem o zlu, czystym złu. To nie były nieporozumienia…nie coś co można wybaczyć, jakoś zrewanżować, coś co można zapomnieć. To było zło wyrządzone świadomie drugiemu człowiekowi-wbrew jego woli…Taki ból o jakim mówisz też jest bólem. Ale polski słownik jest zbyt ubogi. Bo ból bólowi nierówny. Naprawdę.

  6. króliczek
    króliczek 16/05/2001

    czasem ranimy kogoś nieświadomie…nie zdajemy sobie sprawy jak przykro może komus być…a czasem asekurujemy się po prostu przed ewentualnymi nieporozumieniami. Tak czy owak ból sam w sobie jest zły.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.