Poznalem nowe oblicze sieci…Kolejny raz siec pokazala swoje zebiska. Sprawila, ze kolejna Osoba zamiast sie odnalezc zostala wessana i wciagnieta… i oblupiona z czegos o czym nawet nie miala pojecia…
Ale…
Nie-jestem w bledzie… siec.. siec…
…
siec nie jest czyms co istnieje…
SIEC NIE ISTNIEJE!
Nie jest czyms realnym, czyms zlym czy dobrym… jest tylko kupa zlomu rozsianego po calym swiecie laczacym tak wiele roznych osob. I to nie siec jest dobra czy zla ale ludzie sa dobrzy lub zli… Tylko dlaczego anonimowosc wyzwala w niektorych tak wiele zla… tak duzo klamstw… Gdzie szczerosc, gdzie zaufanie… gdzie PRAWDA?
Umyka przed szklanym ekranem…
A moze to tylko ja jestem jakims wymarlym dinozaurem, ktory jeszcze pisze prawde do innych? Nie – chyba nawet ja tworze chocby nieswiadomie nieprawde o sobie… wiem to…
Ale sa inni, tworzacy swiadomie i z premedytacja falsz… dotyczacy ich zycia, ich swiata….
Wszystko, cale srodowisko w jakim zyjemy jest tylko takie jakie czynia je ludzie. Tacy jak Wy…
Sprawcie… chocby te kilka Osob ktore tu zajda…
bym mial do czego kiedys wracac…
by siec byla Siecia… taka Siecia jaka byla kiedys… niewazne, ze tylko w marzeniach jakiegos jednego studenta…
To zalezy tylko od Was…
I uwazajcie na siebie… nie pozwolcie zawladnac swoim postepowaniem, swoim realem pragnieniem dostepu do… sieci.
I znów postanowiłam pozostawić mały ślad po sobie. Już o tym pisałam, ale chcę Ci to powiedzieć jeszcze raz, że ja od początku wiedziałam, że jesteś szczery. Dziękuję Ci za to, że są jeszcze tu w sieci tacy ludzie jak Ty, którzy nie kpią z innych, nie bawią się ich uczuciami, ale zawsze mówią prawdę i mogę przyrzec, że ja też jestem szczera i nigdy Cię nie oszukałam, choć mogłeś się tak poczuć. Może już wiesz kim jestem …..
Ale zastanawia mnie ciągle czemu inni kłamią, oszukują tak namiętnie. Czyżby mówienie nieprawdy w sieci było ich hobby??? Myślę o tym i myślę i przychodzi mi do głowy pomysł, że ludzie dzielą się na tych z uczuciami i na tych bez uczuć, którzy zgubili swoje serce i zapomnieli co to znaczy prawda. A może oni nie potrafią odróżnić dobra od zła i nie zdają sobie sprawy z tego, że później ten, który im ufał bardzo cierpi i żałuje, że dał się im tak omotać. Ale z kolei jak odróżnić w sieci człowieka „dobrego” od „złego”? Czy już nie rozmawiać z nikim, nikomu nie wierzyć, stać się jak oni, nieczułym, fałszywym??? NIE NIE NIE nie pozwolę innym niszczyć siebie i TY też nie pozwól, BŁAGAM CIĘ !!!!
Przychodzi mi do głowy jeszcze, że ich argumentem może być to, że to tylko internet, nikt mnie w sumie nie widzi, więc mogę robić, mówić co chcę. Zgadza sie, to zupełnie inny świat, ale ludzie tu też czują, nie pozostawiają nigdzie na poboczu swoich uczuć, marzeń i myśli. Bądźmy ostarożni, ale nie zaostrożni?
Siec to cos co uzaleznia i sprawia duzo problemow, a zarazem przez siec poznalam wielu ludzi wspanialych i nawet Prawdziwego Przyjaciela- Ciebie:)))))
Pozdrawiam serdecznie…
Wiele w tym prawdy co piszesz,pozdrawiam.