Naciśnij “Enter” aby skoczyć do treści

Siewca

Postanowiłem to tu umieścić. Genialny, poruszający tekst piosenki. Prawie bez komentarza, ale polecam wszystkim. Pierwszy od nie wiem ilu lat tekst piosenki mający treść i sens i przesłanie. Tego typu piosenki myślałem, że już wymarły.

ZEUS – Siewca
„Chyba nie byłem nigdy za dobry dla siebie.
Tyle razy wymierzałem sobie cios.
Każdy ranek jak zawody w K1.
I tylko zadający rany to pros
Bardzo długo do mnie szło zrozumienie,
A potem parę razy je mijałem o włos.
Aż pewnego dnia wreszcie pierwszy element
Trafił na swoje miejsce i zbudził to coś – świadomość.
Nie jesteśmy tylko zbitką tkanek.
Zobacz sam, jak to wszystko zgrane.
Czasem brak perspektywy nam,
Ale na bank to nie tylko przypadek.
Głęboko w sobie zakopaną mamy tę prawdę o sobie samych,
Zapomnianą aż tak, że nie dowierzamy.
Kiedy jawi się nam przed oczami,
Więc każdego dnia wolimy stawiać na materializm.
I gonimy latami tak za zmianami
Przekonani, że znajdziemy siebie gdzieś za zakrętem.
A wystarczy parę chwil sobie dać,
Żeby zdać sobie sprawę z tego, co w nas niezmienne.
Jakiś element nas, gdy wrastamy w materię
Budzi w nas gniew,
Bo podświadomie każdy z nas wie, że jesteśmy jak wiatr,
Który wieje gdzieś wysoko ponad koronami drzew.
Tyle rzeczy w nas pompuje zwątpienie tak głośno,
A krew pompuje tlen tak cicho.
Że ciężko nam uwierzyć w to,
Że największy skarb dostajemy za friko.
Może zrozumiesz to wszystko już dziś,
Może jutro i może przyjdzie to z trudem,
Ale gdy już odkryjesz swą naturę,
Pisz mail, zbij mi pięć, mówiąc: “Jestem cudem!”.

(Ref.)
Ja jestem siewcą!
Dobrzy ludzie ze mną dobre ziarno idą siać.
Rzucamy je w ciemność,
Mając pewność, komuś może światło dać.
Każdy z Was jest siewcą!
Dobrzy ludzie zewsząd dobre ziarno idą siać.
Rzucają je w ciemność,
Mając pewność, komuś może światło dać.
Każdy z Nas…

Szukamy siebie zawsze nie tam, gdzie trzeba:
Przeszłość, przyszłość.
A ucieka nam piękno… czego?
Teraz trzeba to zmienić, szybko.
Nie raz dajemy się dobijać opiniom,
Bierzemy je za rzeczywistość naszą.
Bo nie wiemy, że je można ominąć
I żyjemy tak we wszystko włażąc.
Samoocena upaprana od stóp do głów,
Stoi przywiązana do cudzych słów.
Ile może to trwać, po grób?
Ile lat snuć się można jak trup?
Każdy z nas jest własnym guru,
Sami przysparzamy sobie masę bólu.
Czas otworzyć tę bramę na środku muru
I obudzić to światło w duchu.
Bez miłości i szacunku do siebie
Zostaniemy ofiarami, które szykują pętle.
Na co? Na samych siebie,
Ale wierzę, że drzwi dobrych dni nigdy nie są zamknięte.
Dla korporacji zaślepionych zyskami
Jesteśmy statystykami, a traktujemy jak święte.
To co rzucają nam zamiast o siebie dbać
I nie łapać się na każdą przynętę.
Nie przyszedłem tu, by prawić morały,
Lecz podzielić się tym, co może, może coś zmienić.
Serce nie pozwala mi zostawić tego,
Co widziałem w setkach źrenic.
Już czas nauczyć się wypatrywać tęczy, gdy pada,
Zwłaszcza, kiedy pada w nas.
A gdy zmrok zapada, mrokowi nie dawać szans
I kierować się ku światłu gwiazd.

(Ref.)
Ja jestem siewcą!
Dobrzy ludzie ze mną dobre ziarno idą siać.
Rzucamy je w ciemność,
Mając pewność, komuś może światło dać.
Każdy z Was jest siewcą!
Dobrzy ludzie zewsząd dobre ziarno idą siać.
Rzucają je w ciemność,
Mając pewność, komuś może światło dać.
Każdy z Nas… „

Jeden komentarz

  1. ~kloszard
    ~kloszard 04/06/2017

    Za długi tekst . Nie doczytałam do końca. W długich tekstach najczęściej gubi się sens.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.