Naciśnij “Enter” aby skoczyć do treści

Studia… zmrożone oddechem przeszłości.

Musze cos zrobic, obudzic sie, zaczac inaczej postepowac…
Cokolwiek…
Bo przepadne!
Zanurzylem sie pod koniec semestru zamiast w nauce to w swych myslach, marzeniach i w swoim ja… I to byl blad…
Nie popelniajcie go. Zawsze przeciez mozna dbac o jedno i drugie. I o marzenia i o zycie czy studia.
Ja popelnilem wtedy blad.
Czas zaplacic kare.
Ale moze zamiast burzy z niszczacymi wszystko piorunami bedzie tylko lekki kapusniaczek?

3 komentarze

  1. mnoga
    mnoga 05/09/2001

    aha, chcialam podziekowac za odwiedzenie(anie..?)mojego bloczka..i za mile slowa.cieszy gdy ktos zaglada z wlasnej nie przymuszonej woli w ten moj schorowany ponury swiat..czasem …
    pozdrawiam i sie Trzymaj goraco….

  2. mnoga
    mnoga 05/09/2001

    Ah, ja tez powinnma sie obudzić.Ale z jakiegos koszmaru raczje, jednym z kroków ku pzrebudzeniu jest rzucenie wszelkich uzywek.Tak pzrebudzic sie z tego chulaszzcego wakacyjnego zycia… bo zgubie sie calkowiecie.A zgubilam, zagubilam sie bardzo.No i jeszcze ta matura….. :((((((

  3. goga23
    goga23 05/09/2001

    Popadanie z skrajnosci w skrajnosc to chyba najgorsze cos ie nam przytrafia w zyciu.
    Wiesz ze nie sa to puste slowa i ja tez sie niestety o tym przekonalam.
    Chce Ci tylko powiedziec, ze chyba Cie rozumiem.
    Tylko ze ja sie nauczylam jednego, ze z zycia trzeba czerpac garsciami i nikt niema prawa tego zabronic:)

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.