Musze znalezc takie jak „to” dla innych – takze takie wlasnie miejsce na ziemi… gdzie chcialbym wracac….
Nie mam takiego miejsca… nawet Krak nie jest takim miejscem…
To nie chodzi o miasta, nie o klimaty, nie o nic konkretnego poza…
ludzmi…
zludzeniami badz dawana nadzieja…..
A jej juz nie ma…
Choc… nie, to jednie zludna nadzieja….
Raczej trwac… i bynajmniej nie nadzieja…
..nadzieje pozwoli Ci przetrwac… powodzenia.
Mylisz sie… Krak… juz odszedl i nie wroci.
ja jednak mysle ze masz takie miejsce i nim jest napewno Krak choc moze juz w to nie wierzysz ale gdzies tam w glebi jestes pewien ze to wlasnie jest „to” miejsce …
kAżdY szUkA tAkiEgO miEjsCa.. tY tEż znAjdziEsz..