Strach wsiaka do glebi. Niesprecyzowany, nieokreslony a tak bardzo odczuwalny. Paralizuje dzialanie i mysli, odbiera wole i sile. Zmusza do dzialania i uniemozliwia je jednoczesnie tak skutecznie. Drzeniem wypelnia kolejne fragmenty mnie calego, atakujac i wysysajac ostatnie resztki energii. Coraz mniej czasu i coraz mniej snu, minuty mijaja, godziny kraza nad glowa, dni pedza zbyt szybko a wraz z nimi mija czas, tym bardziej potrzebny, im jest go mniej. Licza sie tylko nie napisane strony pracy a tej wciaz brakuje i pozostaje tylko cztery sciany z okienkiem na swiat, tym szklanym, czternastocalowym okienkiem na wszystko, okienkiem, ktore powstrzymuje mnie jeszcze, lecz na jak dlugo, przed proba zapomnienia calkowitego o swoim swiecie, odepchniecia rzeczywistosci i pograzenia sie w calkowitej obojetnosci. Zadne slowa juz nie koja, zadne nie mobilizuja, wszystkie jak szerszenie zataczaja kregi nad kazdym dniem wbijajac zadla prawdy i obawy przed przyszloscia tak gleboko. Zaczela sie kolejna gonitwa mysli bez celu, bez potrzeby, bez sensu, prowadzacych donikad. Mieszanka wszystkiego wokolo i tego, co we mnie, oplata mnie jak trujaca winorosl, zaciskajac petle na szyi odbierajac symboliczny tlen z powietrza, ktorego tez ciagle brakuje. Dusze sie rozedrgany w tak zastanej rzeczywistosci, tak kurczacym sie swiecie. Zapomniec lub uciec. Czy moze polozyc sie i poddac? Nie potrafie nic robic, nie potrafie tez polozyc sie i zapomniec, nie potrafie uciec a stan zawieszenia miedzy tym, co teraz i wizja tego, co bedzie, wymecza mnie, dreczy tak bardzo. Nie potrafie sie poddac, nie potrafie tez juz walczyc. Wszystko wiruje, przeszlosc, przyszlosc, terazniejszosc a ja wciaz stojac w tym samym miejscu wciaz gonie na oslep przed siebie i za siebie, lecz nie potrafie sie juz uchwycic nawet bolu, by sie zatrzymac. Nie potrafie, nie moge, mam dosc. Syndrom paralizujacego strachu opanowal mnie calego. To on rzadzi, nie ja. Jestem juz tylko marionetka, kukielka, jak kiedys w rekach kobiet, tak teraz w jakze zimnych rekach strachu.
2 komentarze
Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi
Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.
Czy jakies slowa pomoga? Czy jest odwrot od tego…?
Tak bardzo chciaalbym Ci pomoc dodac otuchy.. eh..Kocham Cie….:*