Powoli nadchodzi kolejna wiosną. Ostatnio po wyjściu na balkon zdałem sobie sprawę, że drzewa zaczęły kwitnąć i już wypuściły listki. W tym całym „dzień-po-dniu” zabieganiu przestałem zauważać zmiany pór roku. Dni biegną jedne po drugich tak szybko, że brak chwili na zatrzymanie się, na zauroczenie chwilą obecną, tym co wokół. Lub choćby, by coś napisać. Od miesiąca odpisuję na wiadomość na nk. Ale albo odkładam, albo jestem zmęczony albo trzeba coś zrobić pilnego do pracy. Pisanie na bloga wygląda podobnie. Gdyby nie nowa komórka i to, że czekam na żonę pod Jej pracą pewnie znowu nic bym nie napisał. Pozdrawiam na koniec i do następnego.
2 komentarze
Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi
Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.
Hej. Co słychać? Dawno mnie tutaj nie było, prawie 2 lata od ostatniego wpisu, ale widzę, że i Ty rzadko tu już bywasz… Wiele się przez ten czas zmieniło… u mnie nowe miasto, nowe obowiązki, nowy rozdział w życiu… no i jest nas teraz 3 🙂 Pozdrawiam!
no no 🙂 a ja cały czas lubię tutaj wracać 🙂 pisz częściej 🙂 Pozdrawiam