Poznając drugiego człowieka, poznajemy też siebie. Spełniając czyjeś marzenia, spełniamy i swoje. Życie układa swoje puzzle najbardziej nieprzewidywalnie i nie kierując się logiką. Ale nie jest tak, że nie mamy żadnego wpływu na to, jaki wygląd będzie miała ta układanka, ten wycinek naszego świata, w którym żyjemy i w jakich jego granicach się poruszamy. Nie wszystko zależy od nas samych, nie wszystko da sie przewidzieć, albo zaplanować. Niczego nie można też być pewnym, ale można dążyć, starać się i pragnąć spelnienia się właśnie takiej wizji, jaka mamy na swoją przyszłość. A nawet jeśli takiej wizji nie ma, ale są jakieś cele a my jesteśmy zdeterminowani do dążenia do jakiejś, mimo, że nie ustalonej, ale ważnej dla nas, przyszłości, to jest to nadzieja, że może jednak świat uda nam się ułożyć po naszej myśli, że będziemy szczęśliwi i będziemy spełniać swoje marzenia, cele i pragnienia. W tej drodze można być samemu, ale prawdziwym spełnieniem i radością jest bycie przy boku drugiej Osoby.
Jeden komentarz
Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi
Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.
Właśnie cele… Dziś dowiedziałam się, że od 4 lat pewna osoba poszukiwała mnie tylko, dlatego, że kiedyś przeczytała kilka moich tekstów i za cel postawiła sobie odnalezienie mnie. Jak widać warto je mieć… Pozdrawiam 🙂