Dominanta jest ksiezyc, jak mi to powiedziala jedna studentka plastyki. Ot namalowane pewnego malo pieknego dnia podczas kolejnego dola „cos”. Nie wiem co to jest… niektorzy widza tam wulkany inni co innego… Ot taki efekt cos 3 godzin wodzenia pedzlem umazanym farba po lsniacej kartce…
Ocencie sami… Nie potrafie juz pisac jak kiedys, wiec teraz moze zaprezentuje wlasnie to…

..cieplo..mozna sie tu ukryc z kims bliskim i odnalezc najskrytsze miejsca swojego zycia…
to jest jak sen… kazdy widzi tam cos wlasnego… ja widze kraine spokojnosci, pelna ciszy i spokoju, tam moglabym odleciec i swiat nie waliby mi sie na glowe… maluj jak najwiecej… 🙂