Przerwa ma to do siebie ze trwa zbyt krotko…bo to tylko 5 minut – nic wiecej niz 5 minut-co moze wydarzyc sie w koncu w 5 minut. Nie mozna sie narodzic w 5 minut, mozna umrzec – to prawda…mozna wpisac cos do bloga…mozna stracic nadzieje w 5 minut…mozna stracic wszystko w 5 minut…Co jeszcze? Nie wiem – 5 minut – czasami to moment a innym razem trwa tak dlugo jak cale zycie..Wiem – sam sobie przecze…ale…cale zycie jest jedna wielka sprzecznoscia…
5 minut
minelo – ile jeszcze takich 5 minut bedzie w moim zyciu…
Oby jak najmniej.
Ale Kaju-to tylko 5 minut…nie chcesz wiecej?;)
kazdy ma swoje piec minut…a ja chcialabym zebys dal mi te twoje 5 minut …
Kasiulka-pewnie-mozna je sobie odpuscic.:)
W 5 min mozna zmienic cale swoje zycie
każde 5 minut jest ważne…nawet te złe chwile sa istotne bo ucza nas pokory, znikomości zycia i wiele innych rzeczy…
więc ciesz się z każdych 5 minut…nawet podczas przerw :)))))))
Cmok