Witam…
Tym razem postanowiłem napisać coś zgoła nie pasującego do mojego bloga. W sumie przypadkiem dowiedziałem sie o linku pod petycją w sprawie Tybetu. Idąc za kolejnymi linkami przeglądałem różne strony, czytałem informacje. Oczywiście, jak do większości ludzi docierały do mnie informacje na ten temat, ale były to jak zwykle jakieś migawki w TV, albo niusy w radiu. Nie znałem w pełni sytuacji i tego, jak wygląda. I dalej jej nie znam, ale mam już większą wiedzę na ten temat. Trafiłem też na stronę, gdzie można wyrazić swój sprzeciw i wyrazić poparcie dla idei wolności, poszanowania praw człowieka a także sprzeciwowi wobec organizacji Olimpiady w Chinach.
Dowiedziałem się wiele, ale to i tak wierzchołek góry lodowej a to, co sie dowiadujemy z mediów to wierzchołek wierzchołka góry lodowej. I tym bardziej rośnie we mnie sprzeciw przeciwko Olimpiadzie właśnie w Chinach. Kraju, w którym dochodzi do morderst, pacyfikowania niewinnych ludzi, jak to miało miejsce w Tybecie. Chiny podają, że zginęło 7 osób, najprawdopodobniejsze wersje głoszą, że było to 80 osób, a inni podają, że było kilkaset ofiar. Ale przecież nie chodzi o liczbę, chodzi o całą sytuację, prowadzoną przez Chiny politykę, nie tylko wobec Tybetu, ale i swoich obywateli. To, że Tybetanki są zmuszane do stosowania tabletek wczesnoporonnych, to, że są pozbawiani możliwości posiadania dzieci przez przymusowe zabiegi powodujące bezplodność to fakty. To, że dziennikarze zostali wyrzuceni z Tybetu, by nie mogli komentować wydarzeń to też fakty.
Jest mnóstwo faktów, jest mnóstwo rzeczy, które można się dowiedzieć i które były znane w momencie podejmowania decyzji o kraju, w którym przeprowadzi się Olimpiadę. Więc dziwi mnie ten fakt, dziwi i wywołuje sprzeciw przeciwko organizacjom, które zdecydowały właśnie o tym. W końcu są zapisy, które uniemożliwiają organizację olimpiady w kraju, który nie spełnia wymogów takich, mówiąc ogólnie, jak przestrzeganie praw człowieka. Kraje takie według prawa powinny być wykluczone nie tylko z możliwości zorganizowania olimpiady, ale w ogóle z grona krajów należących do stowarzyszenia organizującego olimpiadę. Więc jakim sposobem Chiny nie dość, że ominęły to prawo, to jeszcze mają przeprowadzić olimpiadę. No jakim odpowiedźcie mi prosze?
Odpowiedź jest jedna: pieniądze. Chiny to najszybciej na świecie rozwijający sie rynek i gospodarka na świecie. Rynek zbytu a jednocześnie rynek prawie niewolniczej taniej siły roboczej. Czy kupując część z napisem Made in China zastanawiamy się, że jeśli została stworzona przy pomocy rąk ludzkich, to ludzie, którzy ją stworzyli zarobili za godzinę mniej niż warta jest guma do żucia a zapewne i papierek z tej gumy? Chiny są daleko, Tybet takze, ale tak samo daleko była Polska, gdy napadały na nią Niemcy i tak samo daleko była, gdy pacyfikowano ludzi na ulicach krzyczących wolności i chleba. I jakkolwiek podejdziemy do tego, co się stało po roku 1989, to uważam, że kto jak kto, ale Polacy powinni czuć się zobowiązani do wspierania wszystkich ludzi, niezależnie od rasy, płci, religii i miejsca na świeci, w którym dzieje się krzywda. Nie można chować głowy w piasek, oglądnąc wiadomości w TV po czym przełączyć na bzdurny serial, jakby nigdy nic. I czy wolno pozwolić politykom, wybranym z woli narodu, na bezczynność, na pseudosprzeciwy, na jedynie słowa a nie czyny. Bo to oni są naszymi przedstawicielami, to oni służą nam, ludziom, bez których nie znaczyliby nic, bo bez naszych głosów w wyborach nie mogliby mówić w naszym imieniu.
Więc stojąc właśnie na takim stanowisku chciałbym, by wyrazili swój sprzeciw, prawdziwy i realny. Chinom nic nie stanie się, jeśli Polacy nie pojadą na Olimpiade, nie stanie im się też nic, gdy Sejm ogłosi jakąś uchwałe potępiającą. Nie ruszy ich to i niczego nie zmieni. Ale przecież nie muszę kupować butów z napisem Made in China, wolę mieć procesor w komputerze z napisem Made in Germany, albo Made in U.K. wolę zapłacić za niego więcej, ale wiedzieć, że nie jest efektem pracy niewolniczej i że w ten sposób wyrażę sprzeciw. Do tej pory było inaczej i rzeczy wokół mnie właśnie takiego pochodzenia jest mnóstwo. I w tym tkwi prawdziwa odpowiedź, dlaczego Chiny, mimo łamania wszelkich praw, mimo, że nigdy według zapisów samego związku olimpijskiego nie mogly miec prawa nawet należeć do niego, to organizują olimpiadę. Bo świat widzi dolary, widzi pieniądze niezależnie od waluty przepływające przez Chiny, widzi rynek zbytu jeszcze nie odkryty a wciąż się rozwijający. Bo pieniądze zaślepiły świat na tyle, że robi coś tylko wtedy, gdy ma w tym interes, gdy może na czymś zarobić. I dla świata śmierć nawet tysięcy osób jest niczym wobec miliardów wpływających do własnych firm i własnych budżetów.
Dla mnie jedno życie ludzkie jest bardziej wartościowe niż cena za jaką kupiono cały arsenał broni na tej planecie. Wiele razy się zastanawiałem, czy możliwy jest świat, w którym już nikt nie będzie wydawał pieniędzy na zbrojenia, na broń a w zamian za to kraje wzajemnie będą się wspierać. Za cenę jednej międzykontynentalnej rakiety strategicznej możnaby wyżywić pewnie cały region gdzieś w Afryce przez wiele lat, możnaby wybudować tysiące szkół, setki szpitali i tak dalej i tak dalej. Ale to tylko marzenie o lepszym świecie. W zamian mamy grono państw tchórzy z jednej strony a drugiej polityków i ludzi zaślepionych pieniędzmi wpływającymi do kasy. Ale to są rozważania, moje słowa, mój sprzeciw. Ledwo dostrzegalny, nijaki i mały. Bo jestem jeden, ale jeśliby każda osoba wierząca, że można się sprzeciwić zrobiła choć jedną rzecz, mała, choćby jedną dziennie, to może świat zacząłby zmieniać swoje oblicze.
Jeden głos bywa niesłyszalny. Ale jeśliby te wszystkie głosy i szepty, myśli zebrać i przemówić jednym silnym głosem, to można ruszyć ten świat z posad, z tego marazmu, przywrócić idee o ktorych w świecie wszechobecnych pieniędzy zapomniano. Ale to marzenia i choć nie są niemożliwe do spełnienia, to są mało realne. Ale tak, jak nierealne było to, że komunizm upadnie i zmieni się oblicze Polski, tak samo zmienić się może oblicze świata. Tyle moich rozważań. Czas na odrobinę faktów.
Za grupą parlamentarzystów, którzy potrafili zgłosić sprzeciw powtórzę tutaj:
art. 5 Karty Olimpijskiej głosi:
forma dyskryminacji w stosunku do kraju lub osoby ze względu na rasę,
wyznanie religijne, poglądy polityczne, płeć lub jakiegokolwiek innego
względu, jest niemożliwa do pogodzenia z przynależnością do Ruchu
Olimpijskiego.”
A z innych faktów, o których się dowiedziałem. Może to, co napisałem nie przekonało kogokolwiek, więc może taki prosty fakt przekona o tym, jak bardzo Chiny różnią się od krajów nam znanych i jak bardzo myśl olimpijska w Chinach odbiega od tego, co my możemy sądzić o tym. Czy wiecie o tym, że w związku z olimpiadą chiński rząd postanowił wybić setki tysięcy bezdomnych zwierząt, psów i kotów? I jeśli tu ktoś zaczął sobie wyobrażać usypianie zwierząt na styl europejski, to od razu wybiję go z tego toku myślenia. Psy i koty są zabijane we wszelkie możliwe sposoby. Kijami, łopatami, wieszane, palone etc. Rząd postanowił oczyścić miasto ze zwierząt bezdomnych, ale za jak najniższą cenę, więc zajęli się tym sami obywatele albo za jakieś marne pieniądze, albo za darmo, bo chcą być dumni w końcu ze swojego miasta. Znalazłem w Internecie film, pokazujący zabijanie psa w mieście organizującym olimpiadę. Nie umieszczę tu odnośnika, ja nie mogłem wytrzymać więcej niż kilkanaście sekund i nie chciałem wiedzieć, co było dalej.
Mówię tu o zwierzętach i choć zwierzęta to nie ludzie, to na niektórych może to zadziałać bardziej, niż suchy opis o tym, że zamordowano kilkaset osób. Ale ludzie w Chinach, nie tylko w Tybecie, są traktowani nierzadko gorzej niż zwierzęta. Poddaje to pod rozmyślania kogokolwiek, kto będzie w stanie to, co napisałem tutaj przeczytać i wytrwa do tego miejsca. I myśląc o tym wszystkim, w swoim sumieniu, zastanówcie się, czy popieracie idee olimpijską w chińskim wydaniu.
Ja nie popieram.
nie popieram
i mówię
NIE!.
I choć to tylko wpis na blogu i wiem, że mój głos niewiele zmieni, to może uda mi się choć kilka osób zarazić tymi ideami, marzeniami i tym protestem, choćby tylko w sercu i w myślach danego człowieka.
Podpisując się pod deklaracjami nie popierającymi Chin, Olimpiady tam i wyrażając swoją dezaprobatę napisałem też swój komentarz. Jest po angielsku i z góry mówię, że mój angielski jest marny. Ale postanowiłem go tu także wstawić, by był także wyrażeniem mojego zdania. Oto ten tekst:
My english is poor, but I am think that things which China do in Tybet are dramatic. And now, when China will be making olimpics, this fact are so confusing and wrong, ordinary bad. I don’t know, why murderers, peacebrokes and comunists could even think about organizing olimpics. Olimpics, which idea are extremaly other to China’s politics and way of think that they presented in their country. But they, chinese politics, want this and I know why. But I don’t know why other countries, organizations and people, whom are decided about this, where olimpics will be organized, choose China. Why this country? It’s something unusual, that democratic countries and people from this countries do this. And this is extremely bad. Extremely bad, becouse this countries, this people, this politics in this countries, in my opinion, think only about money, money and money and good relationship with China.
I’m from Poland, country, where people know, which means comunism, which means murderers in goverment, which means shuting to people on streets, and which means no human rights. But what about other countries? Democratic from many decades? Are they now thing only about money, like I said before? Where’s NATO? Where’s ONZ? Where’s governments? Even pope wait for „ages” to comment situation in Tybet. When there is something bad in Iraq, Kosowo, Macedonia and other countries, they starting to fight, speach, demonstrate ideas on public, world’s forum, sending military troops, and do many things. But now? When people are murdered by China, they putting heads into sand, like we said in Polish. They do something, but this is so silent, so little things, only symbolic.
In history of Poland and world they was something called „silent war”. This was situation, when World Wor II was started in 1939 and Germany in first step attacked Poland, which was alone in this fight with enemies. Then countries like England and France, according to previous conventions, pacts with Poland, spoke out war, but was doing absolutly nothing, even one shot. English on their island was doing nothnihg and French soldiers was siting in theirs trenches, do nothing, and even drank coffe with German soldiers, which are in their trenches. This was „silent war”. And now when there are situation, when this countries may do something to wash their dirty hands, to clean dirty honor, they do what? Nothing! This is another „silent war”, but now this is not only two countries, but now this is world’s silent even not war, but silent speach. In my opinion now for democratic world money, money and money are more important than human life, human rights. And I don’t want to live in world full of cowards, blind becouse of money. But I must live in this world, but this it not means that I can’t do even one little thing daily.
In Poland we have sentence: When you give somebody one finger, he will take and want take your all hand. World gives China more „fingers” that I can counted, and give more and more. But where this is going to? I know that China are strong, and will be strongest. I know how quickly China are economicly groving. I know China have nuclear weapons and strong army and world are one big coward. But I know that giving anything to China are giving them „weapons”, political „weapons” which they use against us, against democratic world. Why world do not say STOP? Why world do not just say CANCEL? Cancel the organizing olimpics in China, and transfer olimpics to another country, even to country, where previously was olimpics. Why? I don’t know why exactly, but in one’s day in future we all pay high price if we don’t do this.
I na koniec strona sprzeciwu przeciwko organizacji Olimpiady w Chinach:
http://www.thecolororange.net/uk/
bo to kasa kasa kasa…
😐
kasa łamie wszystkie zasady…