Naciśnij “Enter” aby skoczyć do treści

Wspomnień czar.

Pocałowałem Cię, tak po prostu, zgoła nie niewinnie…
ale nie był to pocałunek księcia i żabki,
ani ja nie byłem księciem, ani Ty nie byłaś żabką.
Bo przecież…
byłaś elfką, a to elfy zmieniają ludzi i ich światy,
tak jak i Ty zmieniłaś mnie w tamtych chwilach.
A później wszystko znikło, jak kiedyś napisałem,
w etanolowej nicości, w kilku słowach.
Ale pamięć pozostała, tak mglista i niepewna,
lecz zarazem tak wyraźna.
I Księżyc,
z zadziwioną i jednocześnie uśmiechniętą twarzą.
I z nas trojga tylko on wszystko wie i pamięta
ten srebrny odwieczny na zawsze podgwiezdny…
przyjaciel.

2 komentarze

  1. LukeSky
    LukeSky 08/07/2007

    Cieszy mnie, że ten tekst jakoś Ci pomogł. Miło mi wiedzieć, że choćby jedna osoba czyta to, co piszę i coś to dla niej znaczy.

    Tak czy inaczej dziękuję i ja za odwiedzanie tego mojego kawałka podwórka pod wirtualnym niebem.

    Pozdrawiam serdecznie:)

  2. Eve
    Eve 05/07/2007

    Tego było mi trzeba, wiesz? Weszłam tu ze smutkiem w duszy, czytając pierwsze słowa, aż zakłuło mnie w sercu. Dziękuję 🙂

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.