Naciśnij “Enter” aby skoczyć do treści

Wyjazd..

Boje sie, nie wiem czego, nie wiem dlaczego, nie wiem w jaki sposob. Czuje sie jak przed egzaminem warunkowym, gdy na wlosku wisi caly rok studiow a w zoladku cos dusi i gnebi. Ale jade choc wydawaloby sie wszystko jest przeciwko. PKP nie ma polaczen, ja jestem chory a rodzina po ostatnich moich bledach z zacietoscia wymusza na mnie bym nie jechal. Ale i tak w koncu wbrew wszystkiemu ruszam sie z domu i jade… w nieznane. Nie do konca nieznane ale jednak. To juz nie sa 3 godziny wieczorem i dziwna romantyczna, tak odrealniona jak sen choc jednoczesnie tak rzeczywista sytuacja jak poprzednio. Teraz spedze o wiele wiecej czasu – o wiele dluzej bede mogl rozmawiac i o wiele latwiej popelniac mi bedzie gafy. No i w rzeczywistosci okaze sie, czy uda Nam sie pokonac to, ze moj swiat jest calkowicie rozny od Jej swiata. Inaczej myslimy, na inne rzeczy zwracamy uwage, co innego nas cieszy. Czy zrozumie jesli bede milczal przez wiele godzin, albo gdy po euforii pierwszych godzin nawiedzi mnie dol i nie bede w stanie go pokonac. Albo czy… Albo co powie… Lub co pomysli… Jest tyle niewiadomych o ktore moge sie martwic. Niezlaeznie od tego za 12 i pol godziny bede na miejscu i zacznie sie najwazniejszy jak do tej pory weekend w moim zyciu. Inny niz zawsze, inny niz od lat. Nie spedzony w Sieci na uczelni lub z kompem, papierosami i TV wlaczonym, by cos zylo w pokoju. Lecz z zywa Istotka, „moja” Istotka. Delikatnie usmiecham sie piszac te slowa i choc to lekko smutny usmiech, zamyslony i nostalgiczny, to w srodku ciesze sie, ze to w koncu oczekliwane od tak dawna juz nie tylko ktorys-kolejny-dzien-oczekiwania ale dzis-oczekiwania nastalo. Zyczcie mi powodzenia. Moze kiedys swiatelku szczescia uda sie rozgrzac na tyle moje serce i kosci, ze pojawi sie takze i tu w slowach. I zyczcie mi tak po prostu zwyczajnego sczescia, zwyczajnej nadziei i zwyczajnej wiary. Szczescia chocby najkrotszego, lecz prawdziwego i wiary okraszonej nadzieja pomagajacej jak tlen zyc a nie tylko trwac.

2 komentarze

  1. kaja
    kaja 20/03/2003

    przykro mi ale nie moge i raczej nie powinnam za duzo namieszalam … za duzo slow za malo czynow wybacz …

  2. mE
    mE 19/03/2003

    szczescia, wiary i nadziei!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.