Mija rok odkąd pisałem, że na jakiś czas wyjeżdżam. Pisałem wtedy też, że być może pojadę za rok kolejny raz, choć to wtedy było mało prawdopodobne. Ale jednak wszystko ułożyło się tak, że niebawem ponownie pojadę na dwa tygodnie i będę wypoczywał. Tym razem już nie w góry, lecz na niziny, dokładniej do Nałęczowa. Może tym razem będę miał znowu czas na rozmyślania, albo tak będę zajęty spacerowaniem i
Inna sprawa, że nie wiem, czy będę miał dalej Internet w domu po powrocie. W tym momencie niestety szala raczej się przeważa na strone bez Internetu. Decyzja nie zależy bezpośrednio odemnie. Dokładniej mówiąc zależało to od tego, czy uda mi się rzucić palenie, co niestety nie nastąpiło. Rok temu właściciel telefonu, czyli mój tato, uzgodnił ze mną, że zakłada ponownie Internet a ja w zamian rzucę palenie. Niestety to nie nastąpiło i trudno powiedzieć jakie będą rokowania co do tego teraz.
Na koniec pozdrawiam wszystkich czytających i pewnie do kolejnej notki, mam nadzieję, że umieszczę ją także pisząc z domu.
Witaj!
Ja wlasnie wczoraj powrócilam do domu z dlugiego odpoczynku 🙂 Co do papierosów to indywidualna sprawa kazdego, ale moge Cie zapewnic, ze rzucenie to nic strasznego. Moja mama po ponad 20 latach rzucila z dnia na dzien i juz prawie rok udaje jej sie wytrzymac. Oczywiscie zachecam Cie do odstawienia tej uzywki, chocby ze wzgledu na tego bloga, bo lubie wiedziec co sie u Ciebie dzieje 🙂 Trzymaj sie cieplo i odpoczywaj!
Domyślam się, że trudno rzucić palenie. Przyjdzie czas kiedy sam od siebie będziesz chciał rzucić, albo tylko ograniczyć niezależnie od opinii innych osób.Trzymam kciuki żeby Ci się udało.Pozdrawiam i spokojnego odpoczynku