Gdy podczas rozmowy na Sieci zostawiacie mi pare sekund na moje mysli, w mojej glowie pojawia sie Ona, przychodzi bezszelestnie i otula mnie swym szalem…Pozniej wracam do rozmowy, im wiecej mowie, tym mniej we mnie jest mysli o Niej. Ale po chwili znow mam pare sekund na siebie. I znow wraca Ona, jedyna kochanka czekajaca na mnie, utula mnie w moich myslach i pozwala choc na krotkie chwile zapomniec o wszystkim. Pozniej sa zajecia, jazda samochodem, palenie… ale zawsze, gdy przychodzi samotnosc pojawia sie i Ona. W marzeniach, w snach, opowiesciach nikomu nie opowiadanych. Piekna nieznajoma, ktorej urok i czar wciaz mnie przyciaga i pociaga ku Niej. Wiem kim jest, znam Jej imie…I wiem, ze kiedys obejmnie mnie czule, dotknie swymi lodowatymi dlonmi, pozwoli zasnac w pieknym cudownym snie, w ktorym kazda chwila z mojego zycia stanie sie juz tylko przeszloscia, klatkami z wiecznego filmu, gdzie kazda bedzie miala swoj odcien…
I wszystkie chwile beda innych kolorow, milony kolorow jak miliony pojedynczych chwil z mojego wtedy juz przezytego zycia stworza biel… na ktorej uloze sie obok Niej i przykryje kocem z wiecznej nocy…cudowna posciel w ktorej zatopie sie juz na zawsze, przy Niej…
juz na zawsze…
obok
piekne, lubie tu do
Ciebie przychodzic, rozumiem Cie tylko 🙂 czasem czuje to samo, ale to nieistotne
właśnie – dlaczego?????
a kiedy się położy i dotknie Cię swoją „lodowatą dłonią”, ogrzej ją ciepłem swojego oddechu. ogrzej jej ciało ciepłem swoich słów…
…..nie…..
czy aby napewno tego chcesz zastanowiles sie dobrze nad tym? …
nie dziwie sie ze na ta chwile czekasz…
dlaczego?