Wzniosłem się na wzgórze marzeń… stanąwszy na wzniesieniu spojrzałem w przeszłość… i ujrzałem…
jedynie pył, jedynie zmrok i ciemność…
więc odwróciłem się…
omijając wzrokiem pułapki zastawione przez moje wspomnienia…
I co widzę…
pył…
…przesypywany moimi własnymi rękoma.