Naciśnij “Enter” aby skoczyć do treści

„Zimowy księżyc”

„W bladym świetle księżyca,
Przez śniegi na górskich szczytach,
Wśród zimnej, gwieździstej ciszy
Krzyk się roznosi, czy ktoś go usłyszy?
Lecz żyzne pola, piaszczyste ugory,
Ludne ulice i głuche bory,
I oceanów ciemne otchłanie
Milczą na serca ludzkiego wołanie.
Rozum ni wiedza też nie pomogą
Błagalnym prośbom o znak na drogę,
I księżyc zimny nie odpowie na nie
Milczeniem wyszydzi bolesne pytanie.
Świt tej ciemności nie rozjaśni,
Nadziei resztka na zawsze zgaśnie,
W zimowej nocy bladym lśnieniu
Pustka, nienawiiść i przerażenie.
Wczoraj i dziś i do końca świata
Samotne serce i księżyca poświata”

KSIĘGA POLICZONYCH SMUTKÓW
Dean R. Koontz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

    Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.