A jeszcze prosciej:
musze dokonac „zaslubin patykow”
Nic wiecej…
Myśli ulotne, myśli jedyne w słowa utkane.
A jeszcze prosciej:
musze dokonac „zaslubin patykow”
Nic wiecej…
Opublikowano w Stary czas
Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.
zaslubin patykow? czemu nie. czasem takie symboliczne spalenie siebie od srodka, swoich wspomnien moze byc niezwykle oczyszczajace. tylko dlaczego my czasem nie chcemy wcale tego? :)pozostawieni tylko terazniejszosci czujemy sie jeszcze bardziej opuszczeni. mam racje?
hmm czytalam… wszystkie ksiazki tego pisarza…nie polecam poza cisza… od kiedy ja przeczytalam nie mam ochoty na zadna jego ksiazke… widze ze mamy podobne upodobania…:) milo ze do mnie zagladasz