Naciśnij “Enter” aby skoczyć do treści

Nanochwile na wstecznym biegu!

Wspomnienia ulotnych wirtualnych chwil, za ktorymi teraz tesknie. Dopiero teraz, gdy gubie sie w realu, zdaje sobie sprawe jak wielka czescia mojego zycia, serca i umyslu zawladnela Siec. Ale najbardziej brak slonca chwil spedzonych wspolnie przed monitorami na dlugich rozmowach. Dodawaly lub odbieraly energii ale i sprawialy, ze czulem sie potrzebny, oczekiwany, chocby na te krotkie momenty czasu. Wierzylem, ze zyje, ze jestem, ze to jaki jestem, kim jestem i jakimi zasadami sie kieruje ma sens. Teraz pozostala jedynie konfrontacja z wycofanym niegdys do znikomej roli realem. Pozostala samotnosc, wdzierajaca sie narastajacm chlodem w coraz bardziej kamienne serce, jak i umysl, karmiony prawda o otaczajacym prawdziwym swiecie. Brutalna prawda, nie moja Prawda, ale zwyczajna prawda. W koncu udalo mi sie innym zedrzec sprzed moich oczu rozowe okulary, filtr chroniacy mnie przed swiatem i ujrzalem real-srodowisko do prowadzenia zycia z jednym „Ale”. Jakim? Takim, ze w tym realnym Sensie zabraklo miejsca na kogos takiego jak ja.

2 komentarze

  1. kaja
    kaja 03/04/2002

    to ty sam zawsze oddajesz komus to twoje miejsce w realu wiesz o tym bardzo dobrze… zawsze sam usowasz sie w cien zawsze mowisz „jestem za horyzontem” jestes bo sam taka role dla siebie wybierasz … nie potrafisz walczyc a zycie to ciagla walka wiesz o tym prawda?… zycie nigdy nie jest rozowe… jesli zawsze pojawiasz sie na drugim planie to zawsze juz na nim pozostaniesz… nie mysl ze zdazy sie jakis cud a co gorsza wypadasz czasami i z drugiego planu i co ci wtedy pozostaje? … czy ty nigdy nie umiesz zawalczyc zeby dostac role pierwszoplanowa?… wiem i tak co mi odpowiesz…

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.